`

"Osiem razy objechał ziemię". Człowiek Macierewicza "kosztował Polaków ponad milion zł"

2 min. czytania
14.11.2024 07:27
Obserwuj nas na Google

Członek podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza, mieszkający w Bolesławcu Andrzej Łuczak, kosztował podatników ponad milion złotych - informuje w czwartek "Gazeta Wyborcza". Jak wyjaśniono, chodzi o rekordowe wydatki na kilometrówki i hotele. Według wyliczeń kontrolerów MON Łuczak przejechał blisko 314 tys. kilometrów - mógł więc okrążyć Ziemię osiem razy. "Choć na posiedzeniach ma 50 proc. obecność" - czytamy.

Antoni Macierewicz
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
  • "Gazeta Wyborcza" informuje, że członek podkomisji smoleńskiej Macierewicza Andrzej Łuczak przejechał na kilometrówkach ponad 300 tys. kilometrów
  • Dziennikarze wymieniają też Martę Palonek, rzeczniczkę komisji smoleńskiej, która kosztowała państwo ponad milion złotych
  • Z wyliczeń kontrolerów MON wynika, że za działalność wszystkich członków podkomisji smoleńskiej podatnicy zapłacili ponad 13 milionów złotych

"GW": Członek komisji Macierewicza "objechał Ziemię osiem razy". Wszystko z publicznej kasy

Na wstępie dziennikarze "GW" zauważają, że w przestrzeni publicznej pojawia się niewiele informacji o Andrzeju Łuczaku. Możemy przeczytać, że ekspert komisji Antoniego Macierewicza przedstawia się jako inżynier geolog i informatyk. W samej podkomisji miał się znaleźć, ponieważ przez "wiele lat interesował się katastrofą smoleńską i uczestniczył w konferencjach smoleńskich". Jeszcze w 2017 roku Łuczak w rozmowie z lokalnymi mediami mówił, że w podkomisji smoleńskiej zajmuje się "przede wszystkim sprawami związanymi z informatyką, bazami danych, zdjęciami satelitarnymi i terenem katastrofy". 

Redakcja poleca

Sam Łuczak zasiadał w podkomisji smoleńskiej do grudnia 2023 roku, czyli do momentu, gdy nowy szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podjął decyzję o jej likwidacji. "Niedawno zespół kontrolny Ministerstwa Obrony Narodowej pokazał, jak podkomisja Macierewicza manipulowała prawdą i faktami, żeby na siłę udowodnić, że w Smoleńsku doszło do zamachu". "GW" zwraca też uwagę, że podczas kontroli osobny wątek dotyczył kwestii finansowych. "Jak podliczyli kontrolerzy MON, za działalność wszystkich 31 członków podkomisji smoleńskiej (jej skład zmieniał się wiele razy): wynagrodzenia, dodatkowe zlecenia, hotele i kilometrówki, podatnicy zapłacili przeszło 13 mln zł brutto" - czytamy.

Podkomisja smoleńska Macierewicza przejechała łącznie 816 tys. kilometrów

Z ustaleń dziennika dowiadujemy się, że w zestawieniu wydatków przodują dwie osoby. Pierwszą jest właśnie Andrzej Łuczak, drugą Marta Palonek, która pełniła funkcję sekretarza i rzeczniczki. "Do obojga popłynęło z państwowej kasy ponad milion złotych" - informują dziennikarze.

W swoim tekście "GW" powołuje się na wyliczenia kontrolerów MON. Możemy przeczytać, że "cała podkomisja od 2016 do 2023 r. przejechała 816 tys. km, z czego 314 tys. sam Łuczak". "Tym samym, dojeżdżając na posiedzenia komisji z Bolesławca, Andrzej Łuczak prawie osiem razy (dokładnie 7,8 razy) okrążył Ziemię wzdłuż równika. Choć na posiedzeniach komisji odnotowaną ma tylko 50-procentową obecność". 

Źródło: Radio ZET/"GW"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET