`

Osłabiona foka leżała na plaży w Gdyni. "Rokowania bardzo niepewne"

3 min. czytania
26.02.2025 16:17
Obserwuj nas na Google

Stacja Morska Uniwersytetu Gdańskiego w Helu przyjęła pierwszą w tym roku pacjentkę: Orlicę, około dwuletnią samicę foki szarej. Zwierzę znalezione na plaży w okolicach Orłowa cierpi na zmiany skórne, anemię i zapalenie płuc.

fot. Stacja Morska im. Profesora Krzysztofa Skóry UG Facebook
  • Pierwsza tegoroczna pacjentka trafiła do Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego w Helu
  • To około dwuletnia foka szara. Jej stan jest poważny, ma problemy skórne, zapalenie płuc i anemię
  • Eksperci przypominają, że w sytuacji napotkania foki na plaży powinniśmy zachować odpowiedni dystans, aby dodatkowo nie stresować zwierzęcia

Do Stacji Morskiej w Helu trafiła mała foka

Biuro prasowe Uniwersytetu Gdańskiego poinformowało w środę o pierwszej foczej pacjentce, która w tym roku trafiła do Stacji Morskiej im. Profesora Krzysztofa Skóry UG w Helu. Zwierzę zostało znalezione w weekend na plaży w okolicach Gdyni Orłowa. Opiekunki samicy podały, że jej stan jest poważny: ma problemy skórne, zapalenie płuc i anemię. Wymaga leczenia i rehabilitacji pod okiem wykwalifikowanego zespołu, w tym codziennego podawania leków.

- Trudno ocenić, ile czasu spędzi u nas na rehabilitacji, to bardzo indywidualna kwestia, zależna od wielu czynników, przede wszystkim od stanu zdrowia i kondycji zwierzęcia, stresu, który niestety zawsze towarzyszy dzikiemu zwierzęciu w trakcie rehabilitacji i innych rzeczy, które mogą się wydarzyć w trakcie jej pobytu - powiedziały cytowane w komunikacie opiekunki Wioleta Miętkiewicz, Joanna Ostrowska i Dominika Jonakowska. "Rokowania bardzo niepewne i ostrożne. Trzymajcie kciuki" - poinformowano na profilu Stacji Morskiej na Facebooku.

Redakcja poleca

Foka jest nietypową pacjentką

Foka otrzymała imię Orlica, ponieważ wszystkie imiona nadawane pacjentom ośrodka rehabilitacji fok Stacji Morskiej nawiązują do miejsca ich znalezienia. W komunikacie zaznaczono, że jest nietypową pacjentką, gdyż pod opiekę stacji najczęściej trafiają szczenięta, a wiek Orlicy opiekunowie szacują na 1-2 lata (dokładny wiek jest trudny do ustalenia). "Szczenięta, gdy trafiają do Stacji, mają ok. 1-3 miesiące, dopiero uczą się życia i niebezpieczeństw czekających na nie w środowisku. Wiele tych maluchów odłącza się od matki zbyt wcześnie, gdy nie są jeszcze gotowe do samodzielnego życia, w tym zdobywania pokarmu i umiejętnego unikania zagrożeń" - tłumaczyły opiekunki.

Wskazały przy tym, że maluchy, które trafiają do stacji, są często wychudzone, odwodnione, wycieńczone, a rolą pracowników w wielu przypadkach jest pomoc w powrocie do pełni zdrowia i nauczenie samodzielnego zdobywania pokarmu. Zdarzają się również przypadki, gdy do stacji trafiają szczenięta z ranami, infekcjami czy śmieciami oplątanymi dookoła ciała.

Opiekunki zwracają uwagę, że rehabilitacja starszych fok jest trudniejsza od rehabilitacji młodszych osobników. "Zwierzęta te już potrafią samodzielnie przetrwać na wolności, znają człowieka i zagrożenia z nim związane, zdecydowanie więc bardziej stresują się zamknięciem w ośrodku; są też większe, agresywniejsze, a ich stan zdrowia jest często dużo bardziej skomplikowany" - powiedziały.

Początek wiosny to czas, kiedy foki pojawiają się nad Bałtykiem

Przełom marca i kwietnia to czas, gdy na plażach Bałtyku będą pojawiały się pierwsze tegoroczne szczeniaki foki szarej. Eksperci podkreślają, by widząc fokę na plaży zachować odpowiednią odległość od zwierzęcia - minimum 30 metrów, a także poinformować o obserwacji zwierzęcia Stację Morską w Helu lub Błękitny Patrol WWF, warto także do zgłoszenia dołączyć zdjęcie poglądowe foki z daleka. Należy trzymać psy na smyczy, nie pozwalać zbliżać się im do foki - foka, zaniepokojona, może się bronić lub uciec do wody, co może pogorszyć jej stan zdrowia.

Eksperci przypominają, że foka jest zwierzęciem wodno-lądowym i sama jej obecność na plaży nie jest niczym niepokojącym. Foki wychodzą na brzeg by odpocząć, odbywają tu też gody i przechodzą linienie, a po zregenerowaniu sił wracają do wody samodzielnie. Foki nie należy polewać wodą, spychać jej do wody czy próbować podejmować samemu jakiekolwiek czynności pomocnicze.

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET