`

Ostra reakcja Moskwy. Ambasador RP natychmiast wezwany do MSZ. "Rosja domaga się"

2 min. czytania
13.01.2026 12:37
Obserwuj nas na Google

Ambasador RP w Rosji został wezwany do rosyjskiego MSZ w związku z zatrzymaniem w Polsce rosyjskiego archeologa. Chodzi o obywatela Rosji Aleksandra B., podejrzewanego przez Ukrainę o zniszczenie obiektu dziedzictwa kulturowego na okupowanym Krymie. Informację podała we wtorek agencja Reutera.

fot. IMAGO/Sergey Guneev/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie stanowisko zajęło rosyjskie MSZ wobec zatrzymania Aleksandra B.?
  • Dlaczego Rosja domaga się uwolnienia Aleksandra B.?
  • Co zarzuca ukraińska prokuratura Aleksandrowi B.?
  • Jaka jest decyzja sądu w Warszawie dotycząca aresztu Aleksandra B.?

Ambasador RP w Rosji wezwany do MSZ po zatrzymaniu rosyjskiego archeologa

Jak poinformowała agencja Reutera, Krzysztof Krajewski, ambasador RP w Rosji, został wezwany do rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Rosyjski resort zaprotestował przeciwko zatrzymaniu w Polsce archeologa Aleksandra B., obywatela Rosji.

Zatrzymanie miało miejsce w grudniu ubiegłego roku. Według strony rosyjskiej zarzuty formułowane przez władze Ukrainy są bezpodstawne, a Moskwa domaga się natychmiastowego uwolnienia zatrzymanego.

Redakcja poleca

Rosja żąda uwolnienia Aleksandra B.

Rosyjskie MSZ w oświadczeniu cytowanym przez Reutera określiło zarzuty Ukrainy jako "absurdalne”. W komunikacie resortu stwierdzono: - Federacja Rosyjska domaga się natychmiastowego uwolnienia obywatela Rosji i odmowy wydania go machinie karnej reżimu w Kijowie, która nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością - przekazało Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej.

Strona rosyjska oceniła, że oskarżenia władz ukraińskich są "absurdalne, otwarcie upolitycznione i mają charakter spekulatywny”, a dotyczą działalności naukowej archeologa prowadzonej w ramach ekspedycji na Krymie.

Sąd w Warszawie przedłużył areszt. Decyzja o ekstradycji w styczniu

Jak wcześniej informowano, sąd w Warszawie przedłużył areszt zatrzymanego archeologa do 4 marca. Wniosek o jego ekstradycję na Ukrainę ma zostać rozpatrzony 15 stycznia. Po zatrzymaniu przez polskie służby Aleksander B. odmówił składania wyjaśnień. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.

Według informacji ukraińskiej prokuratury Aleksander B. miał prowadzić prace wykopaliskowe bez wymaganych pozwoleń na terenie archeologicznego kompleksu „Starożytne miasto Myrmekjon” w Kerczu na Krymie. Zdaniem strony ukraińskiej w trakcie tych działań doszło do zniszczenia części kompleksu archeologicznego.

Straty oszacowano na ponad 201 mln hrywien. Archeolog w latach 2014–2019 zajmował stanowisko kierownika Sekcji Archeologii Starożytnej Północnego Regionu Morza Czarnego w Federalnym Zakładzie Kultury Ermitaż.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET