Podejrzani mężczyźni zaczepiają dzieci pod Poznaniem. "Wołali do auta"
Strażacy ochotnicy z OSP w Zielątkowie pod Poznaniem ostrzegają mieszkańców. Chodzi o podejrzanych mężczyzn, którzy w czwartek zaczepili chłopca wracającego ze szkoły i zapraszali go do auta. "Uważajcie na swoje pociechy" - dodali druhowie. To kolejna tego typu sytuacja w regionie.
W czwartek 4 stycznia około godziny 13:30 w Zielątkowie pod Poznaniem dwóch podejrzanych mężczyzn zaczepiło chłopca, który wracał ze szkoły do domu. Podjechał do niego biały samochód, w którym siedziało dwóch dorosłych. Mężczyźni wołali dziecko do auta. "Uważajcie na swoje pociechy" - ostrzegają strażacy z OSP Zielątkowo, którzy opisali całą sytuację.
Internauci zauważyli, że do podobnej sytuacji doszło tego samego dnia w miejscowości Marszewiec. "Dziś moja 15-letnia córka była zaczepiona przez obcego faceta, który proponował jej podwiezienie do szkoły... Córka odmówiła" - napisał na profilu sołectwa Rożnowo jeden z internautów. Mężczyzna proponował jeszcze 15-latce wodę do picia. "Był bardzo nachalny" - dodał.
Podejrzani mężczyźni zaczepiają dzieci pod Poznaniem
Sprawa z Zielątkowa została zgłoszona na policję. - Otrzymaliśmy zgłoszenie w tej sprawie. Jesteśmy po to, aby tę sprawę wyjaśnić. Musimy to wszystko sprawdzić, ponieważ nigdy nie wiemy, jaka jest intencja osób, które w tych zdarzeniach występują - powiedziała w rozmowie z portalem RadioZET.pl podkom. Marta Mróz, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
- Apelujemy, że w każdym przypadku, jeżeli rodzice otrzymają taką informację albo sygnał od swoich dzieci, żeby nigdy nie bagatelizować takich spraw, tylko zawsze nas informować - zaznaczyła podkom. Marta Mróz. Policjantka dodała także, że niezwykle ważna jest rozmowa z dziećmi, jak mają postępować w przypadku, kiedy zostaną zaczepione przez obce im osoby.
Źródło: Radio ZET/Facebook/Policja
- Tak wyglądał Poznań blisko 100 lat temu. Zobacz niesamowity film w kolorze
- Odcinkowy pomiar prędkości na A2 w Poznaniu. Kiedy zacznie działać? Mamy komentarz rzeczniczki
- Dramatyczny wypadek zmienił życie 26-latki. "Reanimacja trwała 40 minut"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET