`

Dostałeś taką wiadomość SMS? Lepiej uważaj, to nie Netflix ją wysłał

2 min. czytania
04.03.2025 08:01
Obserwuj nas na Google

Oszuści w ostatnim czasie są wyjątkowo aktywni. Tym razem ostrzeżenie wydał CERT Orange Polska. Jednostka odpowiedzialna za analizę zagrożeń w sieci wykryła niebezpieczeństwo. Cyberprzestępcy podszywają się pod popularny serwis streamingowy. Rozsyłają wiadomości o rzekomym zawieszeniu konta.

telefon komórkowy, Netflix
fot. shutterstock
  • Cyberprzestępcy podszywają się pod Netflix, wysyłając fałszywe SMS-y o zawieszeniu konta.
  • Eksperci z CERT Orange Polska ostrzegają przed nową falą ataków phishingowych.
  • Oszuści wykorzystują sprytne socjotechniki do zmylenia użytkowników.

Oszuści podszywają się pod Netflixa. Tego pod żadnym pozorem nie rób

Oszuści nie dają za wygraną. Cyberprzestępcy szczególnie często wykorzystują ataki typu phishing – w przesłanych do potencjalnych ofiar wiadomościach podszywają się pod: firmy kurierskie, urzędy administracji, operatorów telekomunikacyjnych, czy nawet osoby prywatne. Wybierają popularne i darzone zaufaniem firmy. Chcą w ten sposób uśpić czujność odbiorców. Niestety często im się to udaje.

Jednostka odpowiedzialna za analizę niebezpiecznych incydentów w sieci, CERT Orange Polska poinformowała o nowym zagrożeniu. Do Polaków docierają fałszywe wiadomości SMS. Tym razem oszuści podszywają się pod popularny serwis streamingowy – Netflix. Informują o rzekomym zawieszeniu konta, ze względu na brak odnotowanej płatności. To oczywiście pułapka. Wiadomość zawiera link i skonstruowana jest w taki sposób, by zachęcić odbiorcę do kliknięcia.

„Pierwsze SMS-y z tej kampanii odnotowaliśmy mocno po północy. Warto też zwrócić uwagę na sprytny adres domeny docelowej. Litery zostały przedstawione tak, że odbierając taką wiadomość w nocy, łatwo pomylić neFTILx z neTFLIx, zareagować na komunikat i faktycznie kliknąć” – zwracają uwagę eksperci.

Osoba, która uwierzy oszustom i kliknie podany link, zostanie przekierowana na kopię strony Netflixa i poproszona o zalogowanie. „Na tym etapie podajemy złodziejom nasze poświadczenia logowania, które następnie mogą wykorzystać, np. sprzedając nasze konto na czarnym rynku” – ostrzegają specjaliści.

Redakcja poleca

Eksperci radzą: Sprawdź adres w pasku przeglądarki

To jednak nie koniec. Osoba, która uwierzy oszustom, w następnej kolejności proszona jest o dokonanie zaległej płatności, a więc podanie danych karty płatniczej. Eksperci w komunikacie zwracają uwagę na to, że oszuści posługują się socjotechniczną sztuczką, która ma wywołać określone emocje. „Po pierwsze niepokój – nie chcemy blokady naszego konta. Po drugie poczucie winy – nikt nie lubi sytuacji, gdy zadeklarował opłatę za usługę, a ta bez naszej winy się nie udała” – zaznaczają.

Nie należy jednak działać pochopnie. Podanie oszustom danych karty płatniczej najczęściej wiąże się z utratą środków zgromadzonych na koncie bankowym. Warto o tym pamiętać. Jak ustrzec się przed działaniem oszustów? Fałszywą wiadomość należy po prostu zbagatelizować. „Jeśli wpisujesz gdziekolwiek login i hasło do banku, czy dane swojej karty płatniczej, dokładnie sprawdź adres w pasku przeglądarki” – zaznaczają eksperci. W przypadku opisanego oszustwa, chociaż strona łudząco przypomina autentyczną, adres się nie zgadza.

Źródło: Radio ZET/CERT Orange Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET