Oto klucz do wygranej w wyborach prezydenckich? "Ten mechanizm powtarzał się wielokrotnie"

3 min. czytania
19.11.2024 14:09
Obserwuj nas na Google

Co zdecyduje o tym, kto w przyszłym roku wygra wybory prezydenckie? Prof. Antoni Dudek tłumaczy, na kim skupić się muszą kandydaci, którzy wejdą do II tury. - Kluczem do zwycięstwa będzie elektorat tego, kto będzie miał to trzecie miejsce. Ten mechanizm powtarzał się wielokrotnie - twierdzi w rozmowie z "Faktem" historyk i politolog, podając m.in. przykład Pawła Kukiza, którego zwolennicy w 2015 roku w II turze w większości zagłosowali na Andrzeja Dudę.

Wybory
fot. Liderzy PiS i KO - Jarosław Kaczyński i Donald Tusk, Jacek Domiński/REPORTER, Paweł Wodzyński/East News
  • Wybory prezydenckie 2025 odbędą się wiosną przyszłego roku. Swój start potwierdzili: marszałek Sejmu Szymon Hołownia (popierany przez Trzecią Drogę), Sławomir Mentzen (Konfederacja) i Marek Jakubiak (Kukiz'15). Swojego kandydata wciąż nie wybrały: Koalicja Obywatelska, PiS ani Lewica.
  • 22 listopada w Koalicji Obywatelskiej odbędą się prawybory, w których zmierzą się prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i szef MSZ Radosław Sikorski. Ich zwycięzca będzie reprezentował KO w przyszłorocznych wyborach prezydenckich
  • Co będzie kluczem do wygranej w przyszłorocznych wyborach? O tym w rozmowie z "Faktem" mówi historyk i politolog prof. Antoni Dudek

Wybory prezydenckie 2025. Zdecyduje elektorat Konfederacji?

Wybory prezydenckie 2025 odbędą się wiosną przyszłego roku. Obecne sondaże pokazują, że największe szanse na wejście do II tury mają kandydaci Koalicji Obywatelskiej i PiS, niezależnie od tego, kto to będzie. W wewnętrznym sondażu KO zarówno Rafał Trzaskowski, jak i Radosław Sikorski pokonują w II turze kandydata PiS, chociaż tylko prezydent Warszawy wygrałby pierwsze głosowanie.

Kluczowe w kontekście wyborczej dogrywki będzie jednak wynik, jaki osiągnie osoba, która zajmie trzecie miejsce w stawce. Oznacza to bowiem, że elektorat takiego kandydata będzie na różne sposoby "kuszony" przez tych, którzy weszli do II tury. Pomóc w tym może - choć nie musi - oficjalne poparcie "trzeciego" na rzecz któregoś z uczestników II tury, aczkolwiek zwykle taki kandydat unikał jednoznacznego wsparcia dla kogokolwiek.

Redakcja poleca

Według obecnych sondaży o 3. miejsce w stawce walczą Szymon Hołownia i Sławomir Mentzen. I to ich wyborcy niejako zdecydowaliby - głosując bądź odmawiając pójścia do urn - kto zostanie nowym prezydentem. - Kluczem do zwycięstwa będzie elektorat tego, kto będzie miał to trzecie miejsce. Ten mechanizm powtarzał się wielokrotnie. Przykład: rok 2015 i elektorat Kukiza, który przesądza o zwycięstwie Andrzeja Dudy. Rok 2005: elektorat Andrzeja Leppera, który przesądza o zwycięstwie Lecha Kaczyńskiego - tłumaczy w rozmowie z "Faktem" prof. Antoni Dudek.

Zdaniem historyka i politologa elektorat Konfederacji, jako najbardziej niejednolity, podzieli się na trzy grupy: część poprze kogoś z KO, część kandydata PiS, a pozostali zostaną w domach. - Nikt nie jest w stanie przewidzieć tego na wiele miesięcy przed wyborami, jak się te proporcje ułożą. To będzie zależało od tego, jak kandydaci będą się zachowywać przed I turą, a zwłaszcza między pierwszą a drugą. Elektorat Konfederacji jest wyjątkowo niespójny. Jest ona formacją nacjonalistyczno-libertariańską - zauważa ekspert. 

W związku z tym, jeśli kandydat KO np. Rafał Trzaskowski nagle zacznie mówić o jakichś bardzo wolnorynkowych propozycjach, to może trochę osób skusić pomiędzy pierwszą a drugą turą. Choćby dlatego, że kandydat PiS będzie przez wielu wolnościowców z Konfederacji uważany za kandydata partii socjalistycznej. Natomiast jedni się kierują kwestiami ekonomicznymi, a inni światopoglądowymi - prof. Antoni Dudek

W ocenie Dudka zarówno przedstawiciel KO, jak i PiS "ma coś do ugrania" w II turze. - Nawet najnowsze badania na zlecenie KO pokazują, że tam Trzaskowski ku mojemu zdumieniu, w elektoracie Konfederacji ma minimalną przewagę nad Sikorskim, chociaż teoretycznie powinno być odwrotnie. Tutaj nic pewnego nie ma. Elektorat Konfederacji jest niezwykle niezborny wewnętrznie. To jest elektorat protestu - podsumowuje rozmówca "Faktu".

Źródło: Radio ZET/fakt.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET