Paliwo po 9 zł? Kierowcy szukają alternatywy. Tak widzą przyszłość motoryzacji
Wysokie ceny paliw coraz mocniej skłaniają kierowców do szukania alternatywy dla benzyny i diesla. Okazuje się, że zmieniają się nie tylko codzienne wybory Polaków, ale także ich wyobrażenia o przyszłości motoryzacji. Z najnowszego badania wynika, że zaledwie 14 proc. widzi przyszłość w samochodach benzynowych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego ceny paliw drenują kieszenie Polaków.
- Jakie napędy dominują na polskim rynku aut używanych.
- Jakie są oczekiwania Polaków wobec samochodów elektrycznych.
- Które technologie motoryzacyjne mogą zyskać na popularności.
Miało być paliwo po 5,19, a niebawem może być po 9,15 - te ironiczne komentarze polityków opozycji niestety mogą się sprawdzić. Ceny paliw w ostatnich miesiącach drenują kieszenie Polaków i niestety wszystko wskazuje na to, że sytuacja szybko nie ulegnie poprawie. Nic więc dziwnego, że kierowcy coraz częściej zaczynają szukać alternatywy dla tradycyjnych silników i zastanawiają się, czy kolejnym samochodem nie powinien być elektryk lub hybryda. Rosnące koszty tankowania mogą dodatkowo przyspieszyć zmianę podejścia do motoryzacji i skłonić część kierowców do wyboru tańszych w codziennej eksploatacji napędów.
Benzyna i diesel odejdą do lamusa?
Samochody benzynowe i diesle wciąż dominują na rynku aut używanych, ale Polacy nie widzą w nich przyszłości. Większość badanych spodziewa się, że za 25-30 lat drogi zdominują samochody elektryczne i hybrydowe. Choć dziś trudno wyobrazić sobie polski rynek samochodów używanych bez silników spalinowych, za kilkadziesiąt lat sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej. Z danych CARFAX wynika, że spośród ponad 21 mln używanych samochodów w bazie firmy aż 56 proc. stanowią auta benzynowe, a 37 proc. diesle. Tymczasem tylko 14 proc. Polaków uważa, że właśnie te dwa rodzaje napędu będą w przyszłości cieszyć się dużą popularnością.
Elektryki potrzebują większego zasięgu
Najwięcej wskazań wśród potencjalnych następców silników spalinowych otrzymały samochody elektryczne i hybrydowe. Aż 55 proc. respondentów przewiduje, że to właśnie te auta będą dominować na drogach w perspektywie najbliższych 25-30 lat.
- Koszty tankowania benzyny czy diesla są coraz bardziej odczuwalne, dlatego ostatnio naprawdę szukam rozwiązania, które pozwoli mi ograniczyć wydatki na codzienne dojazdy. Elektryk wydaje mi się ciekawą alternatywą, szczególnie jeśli koszty ładowania okażą się wyraźnie niższe niż tradycyjnego paliwa. Na razie jeszcze analizuję wszystkie za i przeciw, ale zdecydowanie biorę zakup samochodu elektrycznego pod uwagę - mówi w rozmowie z RadioZET.pl pan Kamil z Warszawy, który przyznaje, że jest przed kupnem swojego pierwszego własnego auta i rozważa różne możliwości.
Polacy mają jednak konkretne oczekiwania wobec elektromobilności. Największym problemem pozostaje ich zdaniem zasięg - na konieczność jego zwiększenia wskazuje 49 proc. badanych. Po 26 proc. respondentów zwraca uwagę na potrzebę szybszego ładowania oraz większej trwałości baterii. Nie wszyscy stawiają jednak na napęd elektryczny. 15 proc. ankietowanych uważa, że istotną rolę w przyszłości mogą odegrać samochody wodorowe. Kolejne 14 proc. wskazuje na inne technologie, w tym rozwiązania, które obecnie nie są jeszcze powszechnie znane.
Co ciekawe, podobny odsetek badanych - również 14 proc. - nadal widzi przyszłość w tradycyjnych samochodach benzynowych i dieslach. - Wyniki badania potwierdzają to, co w branży obserwujemy od dłuższego czasu; świadomość konsumentów nieuchronnie podąża za globalnymi trendami i regulacjami. Zaledwie 14-procentowe zaufanie do przyszłości tradycyjnych silników spalinowych to wyraźny sygnał, że Polacy zaakceptowali nadchodzącą transformację - tłumaczy Robert Lewandowski, Business Development Manager CARFAX Polska. - Choć do pełnej rynkowej dominacji aut zelektryfikowanych wciąż niezbędny jest skok technologiczny, szczególnie w obszarze gęstości energetycznej ogniw i rozbudowy infrastruktury ładowania, kierunek zmian w mentalności polskich kierowców został już raczej bezpowrotnie wytyczony - dodaje.
Spalinowe auta musiałyby się zmienić
Nie oznacza to jednak, że Polacy całkowicie skreślają silniki spalinowe. Ich przyszła atrakcyjność będzie, zdaniem 60 proc. respondentów, zależała przede wszystkim od ograniczenia zużycia paliwa oraz emisji. Wyniki pokazują więc wyraźną różnicę między dzisiejszą strukturą rynku samochodów używanych a przewidywaniami dotyczącymi jego przyszłości. Obecnie zdecydowaną większość stanowią auta benzynowe i diesle, ale Polacy spodziewają się, że w ciągu kolejnych 25-30 lat ich miejsce w dużej mierze zajmą nowe technologie.
Dane pochodzą z najnowszego reprezentatywnego badania przeprowadzonego na zlecenie CARFAX, firmy dostarczającej raporty historii samochodów używanych na podstawie wiarygodnych i certyfikowanych źródeł.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET