Polska Agencja Atomistyki reaguje po doniesieniach z Zaporoża. Wydano komunikat

2 min. czytania
09.03.2023 12:29
Obserwuj nas na Google

Państwowa Agencja Atomistyki nie odnotowała żadnych niepokojących wskazań aparatury pomiarowej po tym, jak od prądy odcięta została - wskutek rosyjskiego ataku rakietowego - Zaporoska Elektrownia Atomowa. "Obecnie na terenie RP nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi oraz dla środowiska" - poinformowała PAA.

Elektrownia w Zaporożu
fot. Maxar Technologies/AP/East News

Rosja przeprowadziła w czwartek (9 marca) rano zmasowany atak rakietowy na ukraińskie miasta. Pociski spadły m.in. na Kijów, Charków i zachodnią Ukrainę. Zginęło co najmniej pięć osób, znów ucierpiała też infrastruktura krytyczna.

Atak rakietowy na Ukrainę. Elektrownia w Zaporożu odcięta od prądu

Tego samego dnia ukraiński koncern Enerhoatom podał, że w wyniku tego ostrzału od prądu całkowicie została odcięta Zaporoska Elektrownia Atomowa. Zapasów paliwa dla agregatów, które podtrzymują jej pracę, wystarczy na 10 dni.

Redakcja poleca

"W razie braku możliwości wznowienia zewnętrznego zasilania elektrowni po tym czasie (po 10 dobach) może dojść do awarii z następstwami radiacyjnymi dla całego świata" - ostrzegł koncern w Telegramie.

W komunikacie wyjaśniono, że w następstwie uderzenia rosyjskich rakiet o godzinie 3:53 (2:53 czasu polskiego) doszło do odłączenia ostatniej linii energetycznej, która łączyła Zaporoską Elektrownię Atomową z ukraińskim systemem energetycznym.

PAA: nie odnotowano żadnych niepokojących wskazań aparatury pomiarowej

W tej sprawie komunikat w mediach społecznościowych wydała również polska Państwowa Agencja Atomistyki, która podkreśliła, że "na bieżąco analizuje dane otrzymywane z krajowego systemu monitoringu radiacyjnego".

PAA nie odnotowała żadnych niepokojących wskazań aparatury pomiarowej. "Obecnie na terenie RP nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi oraz dla środowiska" - poinformowano na Twitterze.

Elektrownia Zaporoska okupowana przez Rosjan

Enerhoatom przypomniał również, że elektrownia niestety wciąż jest kontrolowana przez stacjonujące na jej terenie rosyjskie wojska. "Ogranicza to możliwości utrzymania ciągłości działania tej siłowni przez ukraiński personel" - wskazano.

"W tej chwili niezbędne są działania całej wspólnoty międzynarodowej na rzecz wycofania rosyjskich ugrupowań terrorystycznych z terenu Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, przekazania jej pod pełną kontrolę kompetentnego i legalnego operatora - ukraińskiego Enerhoatomu i przywrócenia warunków bezpieczeństwa jądrowego, radiacyjnego i fizycznego tego obiektu jądrowego" - oświadczył ukraiński koncern.

RadioZET.pl/PAP/Twitter

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET