Paraliż onkologii dziecięcej w Zabrzu. Resort odwołał spotkanie z rodzicami
„Zostaliśmy bez opieki” - alarmują rodzice najmłodszych pacjentów onkologicznych z Zabrza. W tamtejszym szpitalu doszło do paraliżu po tym, jak kluczowi lekarze rzucili wypowiedzeniami, nazywając nowe procedury niebezpiecznymi dla zdrowia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego szpital w Zabrzu nie zapewnia kompleksowego leczenia dla dzieci
- Jakie są przyczyny odejścia lekarzy z GCZD w Katowicach
- Co robią rodzice chorych dzieci w obliczu braku opieki
- Jakie rozwiązania zaproponował szpital dla pacjentów onkologicznych
Zabrze. Szpital przyznaje: nie jesteśmy w stanie zapewnić kompleksowego leczenia
Trudna sytuacja pacjentów Śląskiego Centrum Onkologii i Hematologii Dziecięcej przy klinice w Zabrzu. Placówka przyznaje, że na chwilę obecną nie jest w stanie zapewnić kompleksowego leczenia dzieci z guzami mózgu. To efekt chaosu, który wybuchł po połączeniu oddziałów szpitala z Zabrza z Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach.
Przypomnijmy, że lekarze, którzy zajmowali się pacjentami z guzami mózgu w GCZD zdecydowali się na rozwiązanie umów o pracę ze Szpitalem Klinicznym nr 1 w Katowicach. Decyzję argumentowali m.in. brakiem odpowiedniej komunikacji z dyrekcją, problemem z dostępem do specjalistów i badań diagnostynzych w Zabrzu i rozwiązaniami, które określali jako „niebezpieczne dla ochrony zdrowia".
Rodzice nie wiedzą, co robić
O poważnym problemie alarmują przede wszystkim rodzice chorych dzieci, którzy wprost mówią, że zostali bez opieki. W sprawie interweniowało Ministerstwo Zdrowia - spotkanie z przedstawicielami resortu miało się odbyć w poniedziałek, ale zostało odwołane.
Rodzice chorych dzieci w rozmowie z Radiem ZET powiedzieli, że resort odwołał spotkanie z uwagi na sytuację polityczną i aferę wokół Szpitala Południowego w Warszawie, a także możliwe zmiany personalne w Ministerstwie Zdrowia - w tym ewentualną dymisję Jolanty Sobierańskiej-Grendy.
Kiedy resort wyznaczy nowy termin spotkania? Tego nie wiadomo. Rodzice czekają na to z niecierpliwością i nadzieją, że mimo trwającej politycznej burzy ministerstwo zajmie się również sprawą ich dzieci, bo na ten moment nie wiedzą, co robić dalej. Część z nich stara się kontynuować leczenie w nowym centrum, inni już teraz szukają miejsc, które prowadzą terapie lekowe niedostępne w Zabrzu.
Szpital wydał oświadczenie
W wydanym oświadczeniu szpital zapewnia, że odejście lekarzy nie oznacza pozostawienia pacjentów bez opieki. „W naszym szpitalu zostaną wykonane zaplanowane badania oraz zostanie podana należna chemioterapia przypadająca na obecny etap leczenia, o ile wynika to z aktualnych wskazań medycznych i stanu klinicznego dziecka" - czytamy.
„Następnie, w dokumentacji wypisowej, zostanie wskazany ośrodek, który przejmie dalszą koordynację i kontynuację leczenia. Celem takiego rozwiązania jest zapewnienie, aby dalsza terapia była prowadzona w miejscu posiadającym właściwe doświadczenie i zaplecze dla danego rodzaju leczenia" - dodaje szpital.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET