Paraliż onkologii dziecięcej w Zabrzu. Resort odwołał spotkanie z rodzicami

2 min. czytania
07.07.2026 11:40
Obserwuj nas na Google

„Zostaliśmy bez opieki” - alarmują rodzice najmłodszych pacjentów onkologicznych z Zabrza. W tamtejszym szpitalu doszło do paraliżu po tym, jak kluczowi lekarze rzucili wypowiedzeniami, nazywając nowe procedury niebezpiecznymi dla zdrowia.

Centrum Onkologii Dziecięcej
fot. gov.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego szpital w Zabrzu nie zapewnia kompleksowego leczenia dla dzieci
  • Jakie są przyczyny odejścia lekarzy z GCZD w Katowicach
  • Co robią rodzice chorych dzieci w obliczu braku opieki
  • Jakie rozwiązania zaproponował szpital dla pacjentów onkologicznych

Zabrze. Szpital przyznaje: nie jesteśmy w stanie zapewnić kompleksowego leczenia

Trudna sytuacja pacjentów Śląskiego Centrum Onkologii i Hematologii Dziecięcej przy klinice w Zabrzu. Placówka przyznaje, że na chwilę obecną nie jest w stanie zapewnić kompleksowego leczenia dzieci z guzami mózgu. To efekt chaosu, który wybuchł po połączeniu oddziałów szpitala z Zabrza z Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. 

Przypomnijmy, że lekarze, którzy zajmowali się pacjentami z guzami mózgu w GCZD zdecydowali się na rozwiązanie umów o pracę ze Szpitalem Klinicznym nr 1 w Katowicach. Decyzję argumentowali m.in. brakiem odpowiedniej komunikacji z dyrekcją, problemem z dostępem do specjalistów i badań diagnostynzych w Zabrzu i rozwiązaniami, które określali jako „niebezpieczne dla ochrony zdrowia".

Rodzice nie wiedzą, co robić

O poważnym problemie alarmują przede wszystkim rodzice chorych dzieci, którzy wprost mówią, że zostali bez opieki. W sprawie interweniowało Ministerstwo Zdrowia - spotkanie z przedstawicielami resortu miało się odbyć w poniedziałek, ale zostało odwołane. 

Redakcja poleca

Rodzice chorych dzieci w rozmowie z Radiem ZET powiedzieli, że resort odwołał spotkanie z uwagi na sytuację polityczną i aferę wokół Szpitala Południowego w Warszawie, a także możliwe zmiany personalne w Ministerstwie Zdrowia - w tym ewentualną dymisję Jolanty Sobierańskiej-Grendy. 

Kiedy resort wyznaczy nowy termin spotkania? Tego nie wiadomo. Rodzice czekają na to z niecierpliwością i nadzieją, że mimo trwającej politycznej burzy ministerstwo zajmie się również sprawą ich dzieci, bo na ten moment nie wiedzą, co robić dalej. Część z nich stara się kontynuować leczenie w nowym centrum, inni już teraz szukają miejsc, które prowadzą terapie lekowe niedostępne w Zabrzu. 

Szpital wydał oświadczenie

W wydanym oświadczeniu szpital zapewnia, że odejście lekarzy nie oznacza pozostawienia pacjentów bez opieki. „W naszym szpitalu zostaną wykonane zaplanowane badania oraz zostanie podana należna chemioterapia przypadająca na obecny etap leczenia, o ile wynika to z aktualnych wskazań medycznych i stanu klinicznego dziecka" - czytamy. 

„Następnie, w dokumentacji wypisowej, zostanie wskazany ośrodek, który przejmie dalszą koordynację i kontynuację leczenia. Celem takiego rozwiązania jest zapewnienie, aby dalsza terapia była prowadzona w miejscu posiadającym właściwe doświadczenie i zaplecze dla danego rodzaju leczenia" - dodaje szpital. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET