Absurdalna obniżka cen za parkowanie w Toruniu. "Gorący kartofel"; "Jaja sobie robicie?"
Ceny na parkingach Park&Ride w Toruniu zostaną znacznie obniżone. Władze miasta liczą, że w ten sposób uda się zachęcić większą liczbę osób do zostawiania tu swoich samochodów. Niewykluczone, że za tą decyzją pójdą kolejne zmiany. Tymczasem internauci wytykają absurdy tej decyzji. Bilety na Park&Ride uprawniają bowiem do darmowych przejazdów komunikacją miejską. "Czyli kupuję abonament i mam bilet sieciowy MZK za pół ceny? Jaja sobie robicie?" - komentują.
Opłaty za parkowanie na Park&Ride w Toruniu będą niższe
Parkingi Park&Ride w Toruniu działają od listopada ubiegłego roku. Dwa obiekty mogące pomieścić 440 samochodów zlokalizowane są przy ul. Olimpijskiej i Dziewulskiego. Na co dzień świecą jednak pustkami. I właśnie temu problemowi ma zaradzić obniżka cen.
Radni miejscy zdecydowali, że wysokość opłat za parkowanie zostanie obniżona aż o połowę. To ma przyciągnąć na Park&Ride tych, którzy od tej pory nie decydowali się na zostawianie tu swoich samochodów. Nowy cennik obowiązywał będzie od 1 września.
- Obniżka będzie obowiązywać do końca roku i mamy nadzieję, że dzięki temu z parkingów skorzysta zdecydowanie więcej osób. Do tej pory było to około 700 użytkowników. Będziemy się temu przyglądać, analizować dalsze zmiany, w tym te związane z zagęszczeniem połączeń autobusowych i tramwajowych, bo one nie są wystarczające - zapowiedział prezydent Torunia Paweł Gulewski. Oprócz obniżki cen wprowadzona została także zmiana w zasadach korzystania z biletów miesięcznych. Nie trzeba już będzie wyjeżdżać z parkingu raz na dobę.
Tak prezentują się nowe ceny na parkingach Park&Ride w Toruniu (obowiązujące od września do końca roku):
- Bilet dobowy - 3,40 zł;
- Bilet rodzinny - 5,50 zł;
- Bilet miesięczny - 49 zł;
- Bilet turystyczny - 22,5 zł.
Parkingi Park&Ride w teorii miały odciążyć Toruń z ruchu samochodowego. Założenie było takie, by przyjezdni, ale też sami mieszkańcy, zostawiali tu swoje auta i przesiadali się w komunikację miejską - ważny bilet Park&Ride uprawnia bowiem do darmowych przejazdów komunikacją miejską. W zależności od rodzaju biletu, z darmowej komunikacji miejskiej może korzystać nawet 6 osób. Szybko okazało się, że inwestycja za około 32 mln zł była niewypałem. Parkingi świeciły pustkami. I świecą nadal. Obniżka cen ma to zmienić.
Decyzję toruńskich radnych skomentowali także internauci w mediach społecznościowych. Jeden z nich wyliczył, że 3,40 zł za bilet dobowy to koszt prawie taki sam, jak za 60-minutowy bilet MZK. Osoby korzystające z Park&Ride będą więc mogły za tę samą cenę jeździć miejskimi autobusami i tramwajami przez cały dzień. "A więc pod pozorem sztucznego zwiększenia nasycenia P&R znów faworyzuje się mieszkańców zmotoryzowanych. Nie tak miało to wyglądać" - napisał i dodał: "Rozumiem, że nowy prezydent odziedziczył tego gorącego kartofla po poprzedniku, ale zasponsorowanie z naszych pieniędzy darmowego parkingu to pójście po linii najmniejszego oporu".
Kolejny z internautów zażartował, że powinien kupić samochód i na stałe postawić go na jednym z parkingów, by mieć tańsze przejazdy MZK. "Czyli kupuję abonament i mam bilet sieciowy MZK za pół ceny? Jaja sobie robicie?" - napisał inny z komentujących. Część osób uważa jednak, że to dobra zmiana. "W końcu dobra decyzja. To wyjeżdżanie i wjeżdżanie przy bilecie miesięcznym było głupotą. Teraz nawet ma to sens" - czytamy w kolejnym wpisie.
Źródło: Radio ZET / torun.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET