Paweł Smoleński nie żyje. Rodzina potwierdza. "W Europie powstała wyrwa"

2 min. czytania
02.05.2023 16:04
Obserwuj nas na Google

Nie żyje Paweł Smoleński - potwierdza pierwsze nieoficjalne doniesienia Gazeta Wyborcza i najbliższa rodzina we wtorek 2 maja. Dziennikarz współtworzył gazetę od jej pierwszego dnia.

Paweł Smoleński nie żyje
fot. Mariusz Gaczynski/East News

Paweł Smoleński (1959-2023) nie żyje - podają we wtorek 2 maja najbliżsi dziennikarza Gazety Wyborczej. "[...] o godzinie 13.30 zmarł nasz najukochańszy człowiek, Paweł Smoleński, najcudowniejszy mąż i przyjaciel, najlepszy ojciec, świetny teść, najwspanialszy dziadek" - czytamy w poście Marii Fredro-Smoleńskiej.

Paweł Smoleński nie żyje. "Powstała wyrwa, której nie da się zapełnić"

Po oficjalnym komunikacie bliskich, informację podała Gazeta Wyborcza, z którą Smoleński był związany od pierwszego wydania. "Przedwczesna śmierć Pawła Smoleńskiego oznacza nie tylko wielką stratę dla polskiego dziennikarstwa. W polskim społeczeństwie obywatelskim, w grupie wyznawców wolności, demokracji, tolerancji i Europy powstała wyrwa, której nie da się zapełnić" - czytamy.

Smoleński miał 63 lata i na swoim koncie liczne publikacje i nagrody: im. Beaty Pawlak (2006 r.) za książkę "Izrael już nie frunie" (zbiór reportaży), im. Kurta Schorka czy Pojednania Polsko-Ukraińskiego i najważniejszego lwowskiego czasopisma „Ji”.

Wśród najważniejszych publikacji Wydawnictwo Czarne wymienia "Pokolenie Kryzysu", książkę wydaną w 1990 r., która stanowiła swoiste zdjęcie problemów pokolenia, "Irak, Piekło w Raju", w której Smoleński przyglądał się irackiej dyktaturze czy "Bedzies wisioł za cosik" - wydaną we współpracy z Bartłomiejem Kurasiem, a traktująca o losach mieszkańców Podhala i Tatr i obecnej tam "bolesnej świadomości historii regionu".

Nie żyje Paweł Smoleński. Wiadomo, na co chorował

O tym, że Smoleński ciężko zachorował, donosi sama GW. Miesiąc temu miał realizować reportaż z ulic Tel Avivu, przybliżyć Polakom strajki wymierzone tam w premiera Natanjahu, który miał szykować "zamach na sąd najwyższy". Odmówił, bo dowiedział się o diagnozie - raku. "Odszedł po krótkiej walce pogrążając nas w rozpaczy" - wyznaje wprost GW.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET