Pentagon chce złagodzenia tonu wobec Rosji? Szef MON komentuje doniesienia mediów
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że od nikogo nie usłyszał wezwania, by złagodzić ton wobec Rosji. Odniósł się tym samym do doniesień Reutera, w których przekazano, że Pentagon poprosił o to kilka państw NATO.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki jest komentarz szefa MON do doniesień o słowach przedstawicieli Pentagonu.
- Dlaczego Pentagon apeluje do sojuszników o łagodzenie tonu wobec Rosji.
- Co oznaczają działania Kremla dla europejskiego bezpieczeństwa.
Szef MON o doniesieniach Reutersa ws. Rosji
Wicepremier i szef Ministerstwa Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas briefingu prasowego w Mirosławcu odniósł się do informacji agencji Reutera o tym, że urzędnicy Pentagonu, w tym podsekretarz obrony ds. polityki Elbridge Colby miał poprosić w ostatnich tygodniach kilka państw NATO w Europie, by załagodziły one ton wobec Rosji. Wymieniono w tym Litwę, Łotwę i Estonię. Kosiniak-Kamysz przekazał, że on nie usłyszał od nikogo takiego wezwania. - Jeśli chodzi o nasze bezpieczeństwo, my nikogo nie prowokujemy - powiedział wicepremier i dodał, że wysiłki na rzecz obronności są po to, by zwiększyć poczucie bezpieczeństwa. Odstraszanie to strategia NATO.
– Robimy to tylko i wyłącznie po to, żeby nikt nigdy Polski nie zaatakował, więc my nie prowokujemy. My się szkolimy, żeby mieć bezpieczeństwo. W żaden sposób nie mamy zamiarów wywoływać żadnych wojen, to nie o to chodzi - powiedział szef MON. Przypomniał, że „to nie Ukraina zaatakowała Rosję, tylko Rosja zaatakowała Ukrainę”. - Więc gdzie są wrogowie, a gdzie są państwa, które naprawdę chcą pokoju i spokoju, to ten podział jest na świecie bardzo jasny - zaznaczył Kosiniak-Kamysz. - Polska prowadzi jasną politykę bezpieczeństwa, odstraszania, a jeżeli by przyszło to obrony, a nie ataku na kogokolwiek - dodał minister.
Kremlowi zależy na strachu w Europie
Zdaniem Reutersa urzędnicy ze Stanów Zjednoczonych argumentowali prośby tym, że niektóre oświadczenia europejskich liderów są nadmiernie wojwnicze, niepotrzebne oraz nie służą temu, by podtrzymywać europejskie bezpieczeństwo. Agencja dodała, że nie wiadomo, czy wiadomość przekazano także innym państwom, niż kraje bałtyckie. Żadne źródło nie sugerowało również tego, aby stanowisko Pentagonu przestawiono w konfrontacyjny sposób.
Agencja Reutera poinformowała, że według niektórych urzędników podkreślanie zagrożenia ze strony Moskwy jest działaniem na jej korzyść, gdyż Kreml chce, by siano strach i osłabiano dzięki temu poparcie dla Ukrainy. Zdaniem przeciwników tego stanowiska europejskie rządy muszą w sposób jasny pokazywać obywatelom skalę zagrożenia i przypominać o tym, że odstraszanie Rosji potrzebuje odpowiednich środków oraz poświęcenia.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET