„Pierwszy raz od czasów Jaruzelskiego". Wiceprezes PiS ostro o rządzie Tuska
Politycy Prawa i Sprawiedliwości w mocnych słowach komentują zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego. – Mamy do czynienia z celowym zamachem na tę instytucję – powiedział w rozmowie z Radiem ZET wiceprezes PiS i poseł do PE Tobiasz Bocheński. Postawił sprawę jasno: reset konstytucyjny dziś niczego nie załatwi.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wydarzyło się podczas kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym.
- Jakie były reakcje polityków na konfrontację w TK.
- Dlaczego wydarzenia w TK są opisywane jako zamach stanu.
Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym, PiS komentuje
– Mamy do czynienia z absolutnie bezprecedensową sytuacją. Pierwszy raz od czasów Jaruzelskiego rządu użył siły i zajął konstytucyjny organ państwa. Nie ulega dzisiaj żadnej wątpliwości [...] że mamy do czynienia z celowym zamachem na Trybunał Konstytucyjny Pani Korwin-Piotrowska nie jest w stanie podać żadnej podstawy prawnej dla swoich działań – ocenił Tobiasz Bocheński w rozmowie z reporterką Radia ZET Karoliną Olszewską.
Przypomnijmy, że w piątek sędzia Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła przerwę w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Została uznana za osobę kierującą pracami TK. Przed siedzibą TK doszło do napięć i demonstracji, a na miejscu pojawiła się policja. Nie milknie burzliwa dyskusja na temat ostatnich wydarzeń. Z ust polityków opozycji padają oskarżenia o „zamach stanu".
– Nie liczą się dzisiaj poglądy polityczne. Liczy się tylko stosunek do tego, co zrobił Donald Tusk. Albo są osoby, które będą chciały usprawiedliwiać bezprawne używanie przemocy w przestrzeni publicznej, albo są osoby, które stoją w obronie prawa – mówił w poniedziałek wiceprezes PiS. – Jeżeli rządowi Tuska uda się przeforsować te zamordystyczne zmiany i dalej – na pałkach policyjnych – próbować stworzyć jakąś nieznaną konstytucji instytucję z tymi uzurpatorami – konsekwencje będą bardzo poważne – dodał Bocheński.
Bocheński: Nie chcę być politykiem w kraju, w którym...
Poseł do PE wyliczał, że wspomnianą konsekwencją będzie „anarchia prawna", a także „stosowanie przemocy fizycznej do osiągania politycznych celów, które zostanie usankcjonowane w życiu publicznym Polski". – Nie chcę być politykiem ani obywatelem w kraju, w którym ten, kto ma pałkę, będzie innym dyktować, jak on rozumie prawo – kontynuował Bocheński.
– Reset konstytucyjny dzisiaj niczego nie załatwia. [...] Jesteśmy w trakcie bardzo poważnego, chyba najpoważniejszego kryzysu konstytucyjnego ok 1989 roku. PiS stoi na gruncie zasady legalizmu, trzeba przywrócić stan, zanim tysiąc policjantów prawdopodobnie wkroczyło na teren TK – dodał.
Do kulminacji kryzysu w TK doszło po ogłoszeniu w piątek przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Za osobę kierującą pracami Trybunału została uznana wybrana przez obecny Sejm sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Następnie przed siedzibą TK doszło do napięć i demonstracji, a na miejscu pojawiła się policja. W nocy z piątku na sobotę prezydent Nawrocki przerwał lot do Senegalu i przybył do siedziby TK. Następnie prezydent ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, a w sobotę premier Donald Tusk wygłosił orędzie.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET