Pies zamknięty w rozgrzanym aucie w Poznaniu. "Właściciel musi liczyć się z konsekwencjami"

1 min. czytania
31.05.2024 12:36
Obserwuj nas na Google

67-latek zostawił psa w rozgrzanym samochodzie w Poznaniu. Wszystko zauważyli policjanci, którzy błyskawicznie podjęli interwencję. "Właściciel psa musi się teraz liczyć z konsekwencjami" - zaznaczył sierż. sztab. Łukasz Paterski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.

Pies zamknięty w aucie
fot. KMP Poznań

Pies zamknięty w rozgrzanym samochodzie w Poznaniu

W czwartek (30.05) podczas zabezpieczania procesji przy ul. Świętego Antoniego w Poznaniu policjanci z wydziału ruchu drogowego zauważyli psa, który był zamknięty w rozgrzanym samochodzie. Mundurowi nie pozostali obojętni i zaczęli błyskawicznie działać.

"Sprawne i szybkie ustalenie kierującego pozwoliło zapobiec następstwom tej nieodpowiedzialnej decyzji" - podkreślił sierż. sztab. Łukasz Paterski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.

Redakcja poleca

Policjanci uratowali psa z rozgrzanego samochodu

"Nie wiadomo jednak, jak zakończyłaby się sytuacja, gdyby nikt nie zauważył i nie zareagował" - zaznaczył Paterski. Teraz 67-letni właściciel psa będzie musiał liczyć się z konsekwencjami, które wynikają z przepisów Ustawy o ochronie zwierząt.

Obecnie dni są coraz cieplejsze i pozostawianie pupila w zamkniętym samochodzie lub miejscu, które jest narażone na silne promieniowanie słoneczne, stanowi dla niego poważnie niebezpieczeństwo. Nie bądźmy obojętni i jeśli zauważymy zwierzę, które znajduje się w sytuacji zagrażającej jego życiu lub zdrowiu, poinformujmy służby pod numerem alarmowy 112.

Źródło: Radio ZET/KMP Poznań

Wizerunki poszukiwanych na tle radiowozu
6 Zobacz galerię
fot. Dawid Wolski/East News, KMP Poznań

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET