PiS wymieni kandydata na prezydenta przed wyborami? Polityk proponuje zakład

2 min. czytania
25.11.2024 09:00
Obserwuj nas na Google

Karol Nawrocki będzie kandydatem PiS w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Z uwagi na jego niewielką rozpoznawalność pojawiły się pogłoski, jakoby Nowogrodzka planowała, w przypadku słabych sondaży w okolicach lutego, wymienić prezesa IPN na innego kandydata. Doniesienia te skomentował w rozmowie z Polsat News Adam Bielan. Europoseł PiS zaproponował nawet zakład w tej sprawie.

Nawrocki
fot. PAP

Karol Nawrocki kandydatem PiS. "Gest dużej odwagi"

Karol Nawrocki został ogłoszony kandydatem PiS w wyborach prezydenckich 2025. Doktor historii i prezes Instytutu Pamięci Narodowej, formalnie bezpartyjny, został zaprezentowany w niedzielę hali krakowskiego Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" m.in. przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Skąd decyzja, by do wyścigu o fotel głowy państwa wystawić kogoś, kto nie posiada legitymacji członkowskiej największego opozycyjnego ugrupowania?

Głos w tej sprawie zabrał w rozmowie z Polsat News Adam Bielan. - Takie są oczekiwania Polaków: by prezydent był niezależny i nie był członkiem partii politycznej - powiedział europoseł PiS, nazywając decyzję Kaczyńskiego o poparciu Nawrockiego "gestem dużej odwagi". - Prezydent to jest ktoś, kto musi się wznieść poza interes jednej partii - dodał.

Redakcja poleca

Zaznaczył, że po drugiej stronie barykady jest "zastępca Donalda Tuska" i "wieloletni aktywista partyjny" Rafał Trzaskowski. - My wystawiamy kogoś, kogo popiera ponad sto osobistości, które także są bezpartyjne - przekonywał Bielan. Jednocześnie zapewnił, że "nie dostał propozycji, by zostać szefem sztabu Nawrockiego". - On sam będzie wybierał swoją ekipę - stwierdził.

Nawrocki zostanie wymieniony? Polityk proponuje zakład

A co z pogłoskami, jakoby w przypadku ewentualnych dołujących sondaży i niskiej rozpoznawalności Nawrocki miał zostać w toku kampanii wymieniony na innego kandydata? W programie padło takie pytanie, co było nawiązaniem do sytuacji z 2020 roku. Wówczas Koalicja Obywatelska "zamieniła" Małgorzatę Kidawę-Błońską na Rafała Trzaskowskiego. - Nie jestem hazardzistą, ale jestem w stanie się założyć, że to tylko teorie spiskowe. Nigdy nie zostaną zrealizowane. To bzdura - przekonywał eurodeputowany PiS.

Przypomniał jednocześnie, że gdy 10 lat temu startowała kampania Andrzeja Dudy, miał on ok. 17 proc. poparcia, przy 60 proc. wyniku Bronisława Komorowskiego. - Dziś Karol Nawrocki ma stabilne 30 proc. poparcia, a jego rozpoznawalność po niedzielnej konwencji wzrośnie. Do wyborów mamy jeszcze sześć miesięcy. To mnóstwo czasu - mówił polityk, deklarując, że "w II turze na pewno spotkają się Trzaskowski z Nawrockim".

Źródło: Radio ZET/Polsat News

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET