Plaga pożarów traw w Polsce, pokazali dane. Jest kolejna ofiara śmiertelna
Trawy płoną w Polsce na potęgę. Od początku roku strażacy gasili już ponad 8,5 tysiąca takich pożarów. To cztery razy więcej niż w tym samym czasie rok temu - informuje Mateusz Szkudlarek, dziennikarz Radia ZET. W pożarach traw zginęły już 3 osoby.
- W Polsce od początku roku strażacy walczyli już z ponad 8,5 tys. pożarami traw - to o wiele więcej niż w ubiegłym roku
- Służby przypominają również, że wypalanie traw jest nielegalne. Grozi za to nawet 30 tysięcy złotych grzywny
- Na zwiększone ryzyko wystąpienia pożarów wpływ ma również obecna sytuacja hydrologiczna w Polsce
Trawy płoną w Polsce na potęgę. Są ofiary śmiertelne
Trwa czarna seria związana z pożarami traw. Od początku roku strażacy gasili już ponad 8,5 tys. takich pożarów, czyli aż cztery razy więcej niż w analogicznym okresie w poprzednim roku. Niestety w takich pożarach giną tez kolejne osoby. Do tragedii doszło we wtorek po godzinie 17:00 w Nieborowie (pow. łowicki). Pożar objął niewielki teren, bo około 400 metrów kwadratowych. Po ugaszeniu ognia strażacy znaleźli zwęglone ciało starszego mężczyzny. Okazało się, że to 85-latek. Służby ostrzegają, ze w warunkach jakie mamy teraz - przy trwającej suszy - taki pożar bardzo szybko przybiera na sile.
"W tym roku w woj. łódzkim doszło już do ponad 300 pożarów traw, łąk i nieużytków rolnych, w których spłonął obszar prawie 80 ha" - poinformowała Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi. Z procederem tym mamy jednak do czynienia również w innych miejscach Polski. - Niestety to kolejny przykład na to, jak niebezpieczne mogą być te pożary i jak szybko one się rozprzestrzeniają - i jakie realne zagrożenie dla zdrowia i życia powodują - mówi Radiu ZET brygadier Jędrzej Pawlak z łódzkiej straży pożarnej. Służby przypominają również, że wypalanie traw jest nielegalne. Grozi za to nawet 30 tysięcy złotych grzywny. Jeśli w pożarze trawy ktoś zginie, za podłożenie ognia można trafić do więzienia - nawet na 12 lat.
Susza w Polsce. 50 proc. wszystkich stacji notuje wodę niską
Na zwiększone ryzyko wystąpienia pożarów wpływ ma również obecna sytuacja hydrologiczna w Polsce. Ze stanu na 11 marca wynika, że dwie zlewnie są obecnie objęte ostrzeżeniem przed suszą: Pisa i górna Noteć. Ponadto 50 proc. wszystkich stacji notuje wodę niską, 21 stacji ma przepływ poniżej SNQ, a wilgotność gleby w warstwie 0-7 cm w głąb spada miejscami do 45 proc. "W tym roku notujemy niewielką pokrywę śnieżną, wiosenne roztopy nie wpłyną na poprawę sytuacji hydrologicznej. Obecnie śnieg leży tylko wysoko w górach, a nawet tam mamy tylko 60 cm pokrywy na Kasprowym Wierchu, 59 w Dolinie Pięciu Stawów, 53 cm na Śnieżce" - przekazał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Sumy opadów w ostatnich miesiącach są także niewielkie. Od początku marca w wielu miejscach, zwłaszcza w zachodniej części kraju, nie notowano jeszcze żadnych opadów. "Aktualny stan wody w Wiśle na stacji Warszawa-Bulwary wynosi tylko 58 cm, o tej porze roku powinien on wynosić około 100 cm" - dodaje IMGW.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET