Plecak ewakuacyjny - co spakować? "To nie są żarty", "Wolę spać spokojnie"
We wtorek Dolnośląski Urząd Wojewódzki we Wrocławiu opublikował ważny wpis. Wspomniano w nim o plecaku ewakuacyjnym. Jak podkreślił urząd, jest "bezcenny w sytuacjach kryzysowych". - Nie sprawdzałam jeszcze, co dokładnie trzeba spakować do takiego plecaka, ale musimy usiąść z mężem i o tym na spokojnie porozmawiać - powiedziała portalowi RadioZET.pl pani Bożena, mieszkanka Wrocławia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co powinno znaleźć się w plecaku ewakuacyjnym według zaleceń.
- Dlaczego warto mieć przygotowany plecak ewakuacyjny w domu.
- Jak społeczeństwo reaguje na rekomendacje dotyczące plecaka ewakuacyjnego.
Plecak ewakuacyjny - co spakować i po co warto go mieć?
"Plecak ewakuacyjny – co spakować i po co go mieć? To nie sygnał alarmu, ale rozsądny krok w stronę bezpieczeństwa. Taki zestaw może okazać się bezcenny w sytuacjach kryzysowych" - napisał we wtorek Dolnośląski Urząd Wojewódzki we Wrocławiu. Jeśli przebywamy w miejscu, w którym pojawiło się zagrożenie, nie należy zwlekać z ewakuacją, trzeba bezwzględnie stosować się do poleceń służb. Na wypadek niebezpieczeństwa warto wcześniej przygotować plecak ewakuacyjny. Powinien mieć go każdy z domowników, nawet dzieci. W środku trzeba umieścić następujące rzeczy:
- Woda butelkowana, filtry lub tabletki do uzdatniania wody.
- Apteczka i leki osobiste, środki higieniczne i do dezynfekcji.
- Dokumenty, kopie na pendrivie i gotówka w różnych nominałach.
- Latarka i radio na baterie lub na korbkę, naładowany telefon i powerbank, ładowarka.
- Scyzoryk lub multitool, zapalniczka, worki na śmieci, mapy drukowane.
- Żywność wysokoodżywcza gotowa do spożycia (batony energetyczne, suszone owoce, bakalie itp.).
- Ważna rzecz osobista, np. zdjęcie, pamiątka rodzinna.
- Ubranie dopasowane do pory roku, odzież przeciwdeszczowa, śpiwór, karimata, folia termiczna.
- Alternatywna łączność (np. walkie-talkie).
Takie zalecenia przekazano na oficjalnej rządowej stronie.
"Ten plecak to trzeba spakować"
Portal RadioZET.pl postanowił sprawdzić, jak niektórzy mieszkańcy Dolnego Śląska traktują rekomendacje służb. Przypomnijmy, że Rządowe Centrum Bezpieczeństwa opublikowało już specjalny "Poradnik bezpieczeństwa", który docelowo trafi do każdego domu. Został przygotowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz RCB we współpracy z ekspertami, samorządami, służbami i organizacjami pozarządowymi. Oferuje "praktyczne wskazówki, od tworzenia rodzinnych planów kryzysowych, przez zasady ewakuacji i sygnały alarmowe, po listy kontrolne ułatwiające przygotowanie zapasów i niezbędnego wyposażenia" - czytamy na Gov.pl.
Pani Bożena, 50-letnia mieszkanka stolicy Dolnego Śląska początkowo lekceważyła rządowe rekomendacje. - Teraz myślę, że ten plecak to trzeba by spakować. Słyszy się cały czas w wiadomościach o tym, jak jest na świecie nerwowo, ale po tych rosyjskich dronach nad Polską jakoś traktuję sprawę poważniej. Nie sprawdzałam jeszcze, co dokładnie trzeba spakować do takiego plecaka ewakuacyjnego, ale musimy usiąść z mężem i o tym na spokojnie porozmawiać. Najbardziej martwię się o córkę, mieszka w innym mieście - opowiada nam pani Bożena. Pani Justyna również zamierza przygotować taki plecak dla siebie i dla swojej rodziny. - Obowiązkowo, to przecież nie są żarty. Nigdy nie wiadomo, co się może wydarzyć, Nie daj Boże jakaś wojna czy inny kataklizm, a człowiek nagle zostanie bez wody, jedzenia. Jak się ucieka, to nie ma czasu wtedy o tym myśleć. Wolę spać spokojnie - stwierdziła kobieta.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET