`

Rosja wykorzystuje do tego Zapad. "Dlatego to dla nas takie niebezpieczne"

3 min. czytania
16.09.2025 11:33
Obserwuj nas na Google

Rosja i Białoruś ćwiczą realizację wrogich scenariuszy wobec państw NATO w czasie trwających manewrów Zapad 2025 - przypomina gość programu "TOK360" gen. Roman Polko, były dowódca GROM. Testowane ma być tam między innymi prowadzenie wojny na wyniszczenie, a także możliwość użycia broni jądrowej. 

manewry Zapad
fot. AA/ABACA/Abaca/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zagrożenia stwarzają manewry Zapad 2025 dla Polski i NATO.
  • Jakie techniki używa Rosja do dezinformacji w cyberprzestrzeni podczas manewrów.
  • Co testuje Rosja w czasie manewrów. 

Zapad 2025. Manewry wojskowe Rosji i Białorusi to zagrożenie dla Polski?

Manewry wojskowe Rosji i Białorusi Zapad 2025 formalnie zakończą się we wtorek. W 2021 roku, po zakończeniu poprzednich takich ćwiczeń, rosyjscy żołnierze nie wrócili do koszar, tylko na pełną skalę zaatakowali Ukrainę, w związku z czym narastają obawy o powtórzenie takiego scenariusza. Filip Kekusz zapytał swojego rozmówcę w TOK FM, na ile Zachód ma możliwość śledzić to, co dzieje się na poligonach. Jak zauważył były dowódca jednostki specjalnej GROM gen. Roman Polko Zachód nie ma możliwości wysłać obserwatorów na Zapad, ponieważ Rosja manipuluje liczbami żołnierzy, którzy biorą udział w tych ćwiczeniach. Moskwa mówi o kilkunastu tysiącach wojskowych, natomiast wywiad Litwy wykazał, że jest ich ok. 30 tys.

- Rosja zawsze kłamała, ale my i tak obserwujemy te manewry. Rozpoznanie satelitarne, które pozwala śledzić wszystkie ruchy wojsk, realizowane jest na bieżąco (...) To, co jednak najtrudniej zaobserwować, to działalność w cyberprzestrzeni - powiedział.

Gość programu "TOK360" ocenił, że zagrożenie podczas tego typu ćwiczeń zawsze występuje. - Przed atakiem na Krym czy Gruzję te ćwiczenia służyły Rosji do tego, by generować siły do realizacji uderzeń. Stąd też zawsze trzeba traktować poważnie manewry Zapad. Ale oczywiście, nie wpadajmy w panikę, bo jednak Ukraina wiąże siły agresora w rejonie Donbasu. Dlatego choć skala tych ćwiczeń jest całkiem znaczna, to zdolności Rosji nie są na tyle duże, żeby w ogóle myśleć o działaniach kinetycznych przeciwko NATO - mówił w TOK FM gen. Roman Polko.

Redakcja poleca

"Rosja wykorzystuje ćwiczenia ZAPAD, aby testować możliwość użycia broni jądrowej"

Jak przypomniał gen. Polko, podczas manewrów Zapad Rosja i Białoruś ćwiczą realizację wrogich scenariuszy wobec państw Zachodu. - Rosja wielokrotnie podkreślała, że musi mieć korytarz lądowy, który połączy ją z obwodem królewieckim. Dlatego za każdym razem podczas Zapadu jest ćwiczone uderzenie na tamtym kierunku - mówił. 

- Rosja wykorzystuje Zapad do ćwiczenia użycia broni jądrowej po to, by niszczyć stanowiska dowodzenia NATO i infrastrukturę krytyczną Zachodu. Dlatego to dla nas takie niebezpieczne. Do tego podczas manewrów Moskwa nasila dezinformację w cyberprzestrzeni, próbując niszczyć morale. Zapewne Rosjanie ćwiczą też masowe użycie dronów i prowadzenie wojny na wyniszczenie, w której nie chodzi o zajęcie terenów za pomocą czołgów, ale o zamęczenie przeciwnika - powiedział. 

Były dowódca GROM zauważył, że te wrogie scenariusze nie są na razie realizowane przez Kreml w państwach NATO, ale od lat tkwią w głowach "twardogłowych" wojskowych z Rosji. Powoduje to obawy, że Putina może zastąpić ktoś, kto będzie chciał je zrealizować. - Czyli osoba, która będzie jeszcze gorsza, choć dzisiaj trudno to sobie wyobrazić - podsumował gen. Roman Polko.

Źródło: Radio ZET/TOK FM

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET