Po zamachu w Krakowie wraca temat dostępu do broni. Waldemar Żurek mówi wprost

3 min. czytania
08.11.2026 22:28
Obserwuj nas na Google

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ocenił, że w Polsce są dziś dobre przepisy dotyczące posiadania broni, ale – jak mówił – powinny być one skrupulatnie egzekwowane. – Ja jestem zwolennikiem nauki strzelania, ale to nie oznacza, że każdy łatwo w domu powinien posiadać broń – dodał.

Mężczyzna w garniturze trzyma dokument, stoi przed mikrofonem, w tle flagi Polski i UE.
fot. PAP/Radek Pietruszka

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak minister ocenia przepisy dotyczące broni w Polsce.
  • Co sugeruje minister w kontekście nauki strzelania.
  • Dlaczego egzekwowanie przepisów o broni jest kluczowe.
  • Jakie są obawy ministra dotyczące modelu broni w USA.

Żurek: przepisy są dobre, kluczowe jest ich egzekwowanie

Szef resortu sprawiedliwości i prokurator generalny pytany był o przepisy dotyczące posiadania broni w Polsce w niedzielę wieczorem na antenie TVP. Zagadnienie poruszono w kontekście tragicznych wydarzeń z sobotniego popołudnia, gdy zamaskowany 24-latek wjechał autem na krakowski Rynek i zaczął strzelać do przebywających tam ludzi. Po wymianie ognia z policją został ranny i zatrzymany. Miał pozwolenie na broń i nie był wcześniej karany ani notowany. W jego samochodzie funkcjonariusze znaleźli liczne egzemplarze broni i amunicję. W wyniku ataku zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych – w tym dwóch policjantów i zamachowiec.

Minister Żurek ocenił, że w Polsce są dziś dobre przepisy dotyczące posiadania broni, ale – jak mówił – powinny być one skrupulatnie egzekwowane. - Ja jestem zwolennikiem nauki strzelania, ale to nie oznacza, że każdy łatwo w domu powinien posiadać broń – powiedział.

Minister sam ma pozwolenie na broń. Regularne badania mają być rzeczywiste, nie tylko formalne

Prokurator generalny przyznał, że sam ma pozwolenie na broń i jest posiadaczem broni krótkiej i długiej. – Co jakiś czas, w określonym ustawowo okresie, przechodzę skrupulatne badania: psychologiczne, psychiatryczne, medyczne, bo też trzeba się zbadać, czy nie ma się cukrzycy, czy nie ma się czasem ryzyka utraty świadomości. Posługuję się tą bronią w sposób absolutnie odpowiedzialny i wiem, jak ważne są te reguły posługiwania się bronią – mówił. Dodał, że nauka strzelania jest dziś, jak mówił w dobie wojny hybrydowej, w Polsce potrzebna. – Świadomość u naszych wrogów, że mamy rzeszę ludzi dobrze przeszkolonych, która potrafi się posługiwać bronią, buduje naszą odporność – mówił minister.

Redakcja poleca

Mówiąc o prawidłowej i odpowiedzialnej nauce strzelania, Żurek wskazał na kluby strzeleckie i strzelnice. – Mamy dziś też projekt prowadzony przez Wojsko Polskie, można zgłosić się do jednostki na przeszkolenie, które prowadzi armia – mówił minister. Dodał, że w Polsce jest tradycja używania broni strzeleckiej. – Uważam, że to jest dobra tradycja. Natomiast przepisy dotyczące posiadania broni powinny być egzekwowane. To znaczy regularne badania, które nie powinny być tylko sztampą i podbiciem pieczątki, ale powinny być naprawdę prowadzone w sposób rzetelny – mówił Żurek.

Minister krytycznie o modelu znanym ze Stanów Zjednoczonych

Zwrócił przy tym uwagę, że Polacy mają około miliona sztuk broni, co – jak mówił minister – nie jest ilością śladową. – Natomiast jestem absolutnie przeciwnikiem takiego dostępu, jaki widzimy w Stanach Zjednoczonych, gdzie lobby producentów broni i pewna tradycja Dzikiego Zachodu powodują, że każdy tam ma tę broń (…) to jest zwiększanie ryzyka – mówił prokurator generalny.

Źródło: Radio ZET/PAP