Pod ziemią było 44 górników. Nowe informacje zapaleniu metanu w kopalni Knurów-Szczygłowice
Z kopalni Knurów-Szczygłowice, gdzie doszło do zapalenia się metanu, ewakuowano w sumie 44 górników. Poszkodowani mają oparzenia nawet 70 proc. ciała. Obecnie w szpitalu jest 5 górników. - Stan wszystkich, którzy do nas trafili, jest ciężki - przekazał na konferencji prasowej dyrektor szpitala w Siemianowicach Śląskich.
- 44 górników ewakuowano po zapaleniu się metany w kopalni Knurów-Szczygłowice
- Przekazano, że są osoby poszkodowane, na szczęście nie ma ofiar śmiertelnych
- W szpitalu jest 5 górników. - Stan wszystkich, którzy do nas trafili, jest ciężki - przekazał dyrektor szpitala w Siemianowicach Śląskich
Zapalenie metanu w kopalni Knurów-Szczygłowice. Ewakuowano 44 górników
Po wypadku w kopalni Knurów-Szczygłowice poinformowano, że po zapaleniu się metanu ewakuowano 44 górników. Na szczęście nie było ofiar śmiertelnych. 16 osobom udzielono pomocy medycznej, 14 zostało przetransportowanych do szpitali. Informacje przekazał Dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach Łukasz Pach.
Wiadomo, że poszkodowani górnicy to osoby w wieku od 20 do 40 lat. Są przypadki, w których doznali oni poważnych poparzeń - nawet 70 proc. powierzchni ciała. Sytuacja na miejscu wciąż jest dynamiczna. Zapowiedziano kolejne konferencje prasowe, na których poznamy więcej informacji.
Po godzinie 14 dyrektor Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich Mariusz Nowak przekazał, że w szpitalu dwóch górników przebywa na OIOM-ie, trzech jest leczonych na innych oddziałach, a dwóch kolejnych jest transportowanych do placówki z Rybnika. Stan wszystkich jest ciężki.
Akcja ratunkowa w kopalni Knurów-Szczygłowice
Przypomnijmy, że do zapalenia się metanu doszło w ścianie XVII pokładu 405/1 poniżej poziomu 850 metrów. Rzecznik Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego Robert Wnorowski przekazał, że na miejsce skierowano dwa zastępy ratowników z centralnej stacji w Bytomiu oraz dwa zastępy z okręgowej stacji w Wodzisławiu Śląskim. W działania ratownicze włączono także śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET