Podczas spaceru zobaczył pumę. Akcja policji na Mazowszu

2 min. czytania
14.08.2026 19:52
Obserwuj nas na Google

Na Mazowszu trwają poszukiwania pumy. Policjanci z powiatu pułtuskiego otrzymali zgłoszenie od osoby, która podejrzewała, że zobaczyła zwierzę. Służby apelują o zachowanie ostrożności.

Poszukiwania pumy
fot. KPP w Pułtusku

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co zrobiła policja po zgłoszeniu o pumie.
  • Dlaczego należy zachować ostrożność wobec pumy.
  • Jakie działania należy podjąć w przypadku spotkania pumy.

Puma w powiecie pułtuskim

Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Pułtusku w czwartek po godz. 18 otrzymali zgłoszenie od jednego z mieszkańców, który w okolicach miejscowości Stawinoga podczas spaceru zauważył zwierzę przypominające pumę. Znajdowało się na polu w pobliżu lasu. Sytuacja postawiła służby na nogi, bowiem na terenie północnego Mazowsza już wcześniej pojawiały się zgłoszenia dotyczące pumy. Na początku tygodnia zwierzę zauważono w okolicach Ciechanowa. 

„Ostatnie informacje wskazywały na jego obecność w rejonie powiatu ciechanowskiego. Nie można wykluczyć, że zgłoszone w Stawinodze zwierzę jest tym samym osobnikiem, jednak na chwilę obecną nie ma co do tego pewności” - poinformowała w piątek asp. Magdalena Bielińska z Komendy Powiatowej Policji w Pułtusku. Poszukiwania zwierzęcia w czwartek trwały do późnego wieczora i wznowiono je w piątek. Ich celem jest odłowienie zwierzęcia.

Redakcja poleca

Policja apeluje o ostrożność

Policjanci zaapelowali, by w przypadku zauważenia zwierzęcia nie zbliżać się do niego i zachować spokój. Nie należy podejmować prób jego samodzielnego schwytania czy fotografowania. Osoby, które natrafią na pumę, powinny poinformować o tym służby i wskazać dokładne miejsce jej zaobserwowania. 

„Należy zadbać o bezpieczeństwo dzieci i osób starszych, nie pozwalać dzieciom na samodzielne poruszanie się w takich miejscach oraz, w miarę możliwości, unikać spacerów po terenach leśnych. Jednocześnie należy pamiętać, że zwierzę mogło już opuścić teren powiatu pułtuskiego i przemieścić się w inne miejsce. Najważniejsze jest bezpieczeństwo - nie ryzykujmy i nie próbujmy samodzielnie sprawdzać, czy napotkane zwierzę jest poszukiwanym dużym kotem” - podkreśliła asp. Bielińska.

Źródło: Radio ZET 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET