`

Podejrzany o zabójstwo Mai z Mławy opuścił OIOM. Co z jego ekstradycją do Polski?

2 min. czytania
04.06.2025 13:40
Obserwuj nas na Google

Bartosz G., podejrzany o brutalne zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy, opuścił oddział intensywnej terapii – informują greckie media. 17-latek trafił tam po nieudanej próbie samobójczej, do której doszło w celi aresztu. Nastolatek pozostaje w szpitalu w Salonikach, pod stałym nadzorem policji.

fot. TOMASZ NOWOCINSKI/AGENCJA SE/East News/Policja

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kiedy zapadnie prawomocna decyzja greckiego sądu o ekstradycji Bartosza G. do Polski.
  • Dlaczego 17-latek pozostaje pod stałym nadzorem policji w szpitalu w Salonikach.
  • Ile lat więzienia grozi Bartoszowi G., który będzie sądzony jak dorosły, ale nie może dostać dożywocia.

Ekstradycja Bartosza G. do Polski. Jest zgoda sądu, ale nieprawomocna

Jak dowiedział się Jan Kielak, reporter Radia ZET, na razie nie wiadomo, kiedy podejrzany trafi do Polski. Grecki sąd wydał zgodę na ekstradycję, ale decyzja nie jest jeszcze prawomocna. Obrona Bartosza G. zapowiedziała, że odwoła się od tego postanowienia.

– Czekamy na ostateczną zgodę – przekazał w rozmowie z Radiem ZET Bartosz Maliszewski, rzecznik prokuratury okręgowej w Płocku. Jak dodał: - Dostaliśmy informacje, że w tym przypadku ewentualne odwołanie rozpoznaje w Grecji Sąd Najwyższy.

Redakcja poleca

Bartosz G. aresztowany w Grecji. Nadal przebywa w szpitalu

Po próbie samobójczej, do której doszło w areszcie, Bartosz G. został przewieziony na oddział intensywnej terapii. Greckie media poinformowały, że podejrzany opuścił już OIOM, ale nadal znajduje się w szpitalu w Salonikach. Cały czas pilnuje go policja.

Bartosz G. będzie odpowiadał przed sądem jak osoba dorosła, mimo że ma 17 lat. Zgodnie z przepisami, nie może zostać skazany na dożywocie. Grozi mu do 30 lat pozbawienia wolności – to maksymalna kara, jaką można wymierzyć nieletniemu traktowanemu jak dorosły sprawca.

Źródło: Jan Kielak/Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET