Podpalenie stacji Starlinków. Sprawcy mogli działać „na polecenie rosyjskich służb”
Prokuratura wszczęła w piątek śledztwo w sprawie pożaru Starlinków w miejscowości Wola Krobowska. Potwierdzono, że naziemna stacja bazowa łączności satelitarnej została celowo podpalona. Na ten moment śledztwo prowadzone jest w kierunku aktu sabotażu i przestępstwa o charakterze terrorystycznym na rzecz obcego wywiadu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wydarzyło się w stacji Starlinków na Mazowszu.
- Jakie są podejrzenia dotyczące sprawców podpalenia.
- Dlaczego pożar stacji Starlinków może mieć charakter terrorystyczny.
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie podpalenia stacji Starlinków
Do pożaru naziemnej stacji Starlinków w powiecie grójeckim na Mazowszu doszło w środę wieczorem. W piątek prokurator z mazowieckiego wydziału Prokuratury Krajowej wszczął śledztwo „w sprawie działania w dniu 23 września br. w miejscowości Wola Krobowska na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej i dokonania aktu dywersji oraz przestępstwa o charakterze terrorystycznym poprzez spowodowanie pożaru na terenie naziemnej stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink, co skutkowało spowodowaniem szkody w mieniu w wielkich rozmiarach”.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że pożar był wynikiem podpalenia. „Nadto w sprawie zachodzi uzasadnione podejrzenie, że sprawcy działali na polecenie rosyjskich służb specjalnych i na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. Celem ich działania było zakłócenie ruchu i łączności internetowej systemu Starlink w Polsce oraz innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej” - dodał prokurator.
Prokuratorzy już w czwartek wykonywali na miejscu zdarzenia czynności, w tym oględziny miejsca zdarzenia oraz przesłuchania świadków zdarzenia. Czynności te były realizowane wspólnie z funkcjonariuszami ABW i CBŚP. „Postępowanie jest prowadzone w sprawie. Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów” - podkreślono w komunikacie.
Źródło: Radio ZET/ Prokuratura Krajowa
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET