Pożar stacji Starlinków. „Z wysokim prawdopodobieństwem było to celowe podpalenie”
Pojawiają się nowe ustalenia w sprawie pożaru przy stacji łączności Starlink w Woli Krobowskiej na Mazowszu. Koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak w TVN24 przekazał, że z wysokim prawdopodobieństwem doszło do celowego podpalenia. Śledczy badają sprawę także pod kątem możliwego sabotażu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego służby coraz poważniej biorą pod uwagę wersję o celowym podpaleniu.
- Co wykazała analiza monitoringu i dlaczego scenariusz awarii jest mało prawdopodobny.
- Dlaczego system Starlink ma szczególne znaczenie dla Ukrainy.
- Jak pożar wpisuje się w szerszy kontekst możliwych działań obcych służb w Polsce.
Siemoniak: awaria elektryczna mało prawdopodobna
Tomasz Siemoniak poinformował, że służby przeanalizowały nagrania z monitoringu. Jak ocenił, wersja zakładająca przypadkową awarię instalacji jest obecnie mało prawdopodobna. – Z wysokim prawdopodobieństwem uważamy to za celowe podpalenie – powiedział koordynator służb specjalnych. Dodał, że na tym etapie potrzeba jeszcze dowodów, aby przesądzić, czy za zdarzeniem mogły stać rosyjskie służby. Siemoniak zwrócił uwagę, że katalog możliwych celów działań inspirowanych przez obce służby może się rozszerzać. Przypomniał wcześniejsze przypadki dotyczące m.in. składów farb i mebli, centrum Marywilska, torów kolejowych oraz elementów infrastruktury krytycznej.
Jego zdaniem teraz szczególne znaczenie ma system Starlink, który odgrywa ważną rolę w funkcjonowaniu Ukrainy w czasie wojny. Minister zaznaczył, że właśnie dlatego tego typu infrastruktura może być atrakcyjnym celem dla rosyjskich służb.
Śledztwo także pod kątem sabotażu
Pożar wybuchł w środę wieczorem przy instalacji antenowej w Woli Krobowskiej w powiecie grójeckim. Prokuratura Rejonowa w Grójcu wszczęła śledztwo, które ma wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia. Jednym z badanych wariantów są działania o charakterze sabotażowym. Na miejscu pracowali również funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Zabezpieczany jest monitoring oraz inne ślady, które mogą pomóc ustalić, kto odpowiada za pożar.
Starlinki mają duże znaczenie dla Ukrainy
Siemoniak zwrócił uwagę na znaczenie systemu Starlink dla Ukrainy. Jak podkreślił, zapewnia on tamtejszym służbom i instytucjom możliwość utrzymywania łączności w warunkach wojennych. Z tego powodu sprawa traktowana jest przez służby jako poważna. Wcześniej wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oceniał, że wiele wskazuje na celowe działanie mające zakłócić funkcjonowanie stacji.
Pożar nie zakłócił usług Exatela
Spółka Exatel przekazała, że w Woli Krobowskiej dzierżawi teren i świadczy usługę transmisji danych, ale nie posiada tam własnej infrastruktury naziemnej ani satelitarnej. Firma zapewniła, że jej urządzenia nie zostały zniszczone, a zdarzenie nie wpłynęło na działanie usług ani bezpieczeństwo sieci. W pożarze nikt nie został poszkodowany.
Źródło: Radio ZET/TVN24/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET