Podpalono fabrykę produkującą drony dla Izraela. Trop doprowadził do Polski
"Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali na terenie woj. mazowieckiego dwoje obywateli RP, którym zarzuca się pomocnictwo przy umyślnym wznieceniu pożaru" - przekazała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Chodzi o wydarzenia z drugiej połowy marca, kiedy na terenie Czech doszło do podpalenia fabryki produkującej drony dla Izraela. Do aktu terrorystycznego przyznała się ekstremistyczna organizacja "The Earthquake Faction".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co dokładnie wydarzyło się 20 marca w Czechach.
- Komu zostały postawione zarzuty w sprawie podpalenia.
- Co grozi zatrzymanym za uczestnictwo w akcie terrorystycznym.
Polacy zatrzymani za akt terrorystyczny w Czechach
"20 marca 2026 r. na terenie miasta Pardubice w Republice Czeskiej doszło do podpalenia hali produkcyjnej należącej do przedsiębiorstwa sektora zbrojeniowego LPP HOLDING współpracującego z izraelskim koncernem Elbit Systems w zakresie produkcji dronów" - przekazała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wiadomo już, że w sprawie zatrzymano dwóch Polaków: Aleksandrę Ż. oraz Filipa B.
W wyniku podpalenia doszło do zniszczenia infrastruktury przemysłowej oraz mienia znacznej wartości. Do spowodowania pożaru przyznała się organizacja "The Earthquake Faction", która zamieściła film z akcji podpalenia w mediach społecznościowych. "Grupa wskazała na motywację ideologiczną oraz cel polegający na oddziaływaniu na aktywność państw i podmiotów gospodarczych współpracujących z przemysłem zbrojeniowym Izraela" - dodała ABW.
Zatrzymanym grozi 15 lat pozbawienia wolności
Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie na podstawie materiałów zgromadzonych przez ABW wszczął śledztwo w sprawie. "Czyn ten miał charakter terrorystyczny i zmierzał do zastraszania wielu osób oraz zmuszenia władz Republiki Czeskiej do zaniechania produkcji dronów dla armii izraelskiej" - wyjaśnia ABW.
Zatrzymani Polacy usłyszeli zarzut pomocnictwa przy popełnieniu czynu zabronionego w postaci sprowadzenia zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach. Nie przyznali się do winy. Za ten czyn grozi im nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Radio ZET/ ABW
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET