Podróż jak w czeskim filmie. Sprawdzam, czy ten pociąg znad Bałtyku będzie hitem lata
Jeszcze do niedawna podróż do stolicy Czech dla mieszkańców północnej Polski wiązała się z lotem samolotem lub długą jazdą samochodem. Wszystko zmieniło się w 2024 roku, kiedy przewoźnicy PKP i České dráhy uruchomiły wspólne połączenie Baltic Express z Trójmiasta aż do Pragi. Redakcja portalu RadioZET.pl sprawdziła, jak wygląda podróż hitowym połączeniem. Nie zabrakło niespodzianek.
-
-
- 8 Zobacz
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Baltic Express cieszy się popularnością wśród polskich turystów.
- Na jakie problemy natrafiliśmy na trasie.
- Jakie udogodnienia przewidziano w pociągu w zbliżającym się sezonie letnim.
Ogłoszenie nowego połączenia Baltic Express z Gdyni do Pragi wywołało poruszenie wśród turystów w końcówce 2024 roku. Okazało się, że trasa szybko okazała się hitem, a popyt na podróże do Czech jest bardzo wysoki. Według ostatnich danych z kwietnia 2025 roku pociągiem podróżowało 215 tys. pasażerów. Od tego czasu ta liczba na pewno wzrosła kilkukrotnie.
Brak wagonu nie przeszkodził w podróży
Połączenie oferuje komfortowy dojazd nie tylko z Gdyni (ok. 9 godz. podróży), ale także z innych miast w Polsce, m.in. Poznania i Wrocławia. Nasza podróż zaczęła się właśnie na dworcu głównym w stolicy Wielkopolski. Przyjazd pociągu był zaplanowany na godzinę 7:31, ale nie obyło się bez małego opóźnienia. Ostatecznie pociąg wyjechał 8 minut po czasie.
Już w środku czekało nas kolejne zaskoczenie. Okazało się, że wagon, w którym mieliśmy zarezerwowane miejsca miał awarię i… nie ma go w składzie. Wprowadziło to lekki chaos wśród pasażerów, którzy szukali swoich miejsc w całym pociągu. Na szczęście pomocą służyła pani konduktor, która szybko zorganizowała miejsca w wolnym wagonie. Problemów nie było również po czeskiej stronie trasy, kiedy doszło zmiany ekipy konduktorskiej.
Same przedziały są większe i bardziej komfortowe niż w standardowych pociągach PKP Intercity. Każdy z pasażerów ma wystarczająco dużo miejsca, aby spędzić wygodnie podróż. Dodatkowo przy oknach zamontowane są duże stoliki z kontaktami, które pozwalają na pracę zdalną. Pasażerowie mogą skorzystać z układu z ośmioma lub sześcioma siedzeniami. Dla tych, którzy wybierają nocne połączenie, dostępny jest również wagon sypialniany.
Jednym z udogodnień w pociągu, którymi chwaliło się PKP, był wagon restauracyjny. Niestety ze względu na wcześniej wspomnianą awarię, nie mogliśmy skorzystać z czeskiego odpowiednika WARS-u. Zamiast knedlików i schabowego z sałatką ziemniaczaną byliśmy skazani na kawę z automatu.
Pozytywnym zaskoczeniem były za to przestrzenie w samych wagonach. Pasażerowie mają osobno wydzielone miejsca, gdzie można zostawić większy bagaż. W pociągu widać było również wielu rowerzystów, którzy mogli w komfortowy sposób zawiesić swoje rowery tuż przy wejściu.
Czy turyści wybiorą Pragę w wakacje?
Podróż z Poznania do Pragi trwała ok. 5 godz. i 40 min. To dobry czas, zważywszy na to, że pokonanie tej samej trasy samochodem zajmuje ok. pół godziny mniej. Należy również przyznać, że połączenie cieszy się dużym zainteresowaniem turystów. Mimo że jechaliśmy do Pragi w środku tygodnia jeszcze przed sezonem letnim, to pociąg nie świecił pustkami. Wręcz przeciwnie, widać, że Baltic Express już na stałe wpisał się w siatkę międzynarodowych połączeń kolejowych z Polski.
Oprócz kilku problemów natury technicznej podróż Baltic Expressem okazała się bardzo komfortowa. To na pewno ciekawa alternatywa podróżowania do Czech, chociaż warto zaznaczyć, że wcale nie tania. Jak informuje PKP na swojej stronie, bilet na miejsce siedzące do stolicy Czech z Gdyni w cenie bazowej wynosi około 73 euro, z Poznania 61 euro, a z Wrocławia 49 euro.
Mimo niemałych cen zainteresowanie połączeniem wśród turystów nie maleje, a przewoźnicy rozszerzają swoją ofertę. České dráhy zapowiedziały, że w sezonie letnim na nocnych kursach między Pragą a Gdynią oprócz wagonu sypialnianego pojawi się wagon z miejscami do leżenia. Dodatkowo sama pojemność pociągu zwiększy się o 50 miejsc. Wszystko wskazuje na to, że po raz kolejny połączenie stanie się hitem lata. - Baltic Express od momentu uruchomienia szybko zyskał dużą popularność wśród pasażerów, zwłaszcza w sezonie letnim. Dlatego reagujemy na rosnący popyt i uzupełniamy ofertę o kolejne atrakcyjne oraz przystępne cenowo rozwiązania – mówi cytowany przez kolejowyportal.pl prezes zarządu i dyrektor generalny České dráhy Michal Krapinec.
Źródło: Radio ZET/ PKP/ kolejowyportal.pl
(8) zobacz galerię