Pogoda nad Bałtykiem zaskoczyła turystów. „Wracamy przed czasem", „to nie wypoczynek"
Turyści, którzy w przedostatni weekend sierpnia chcieli wypocząć nad Bałtykiem, mają sporego pecha. Na północ Polski dotarło załamanie pogody. W sieci pojawiły się nagrania, na których widać potężne ulewy i porywy wiatru.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie interwencje podjęli strażacy w związku z frontem burzowym.
- Dlaczego turyści nad Bałtykiem są zawiedzeni pogodą.
- Które miejsca nad morzem szczególnie odczuły załamanie pogody.
- Co pisali internauci o wakacyjnej pogodzie nad morzem.
Ulewy i wichury nad Bałtykiem
W nocy z piątku na sobotę przez Polskę przeszedł front burzowy. Strażacy w całym kraju podjęli setki interwencji, związanych m.in. z zalaniami i podtopieniami. W sobotę załamanie pogody dotarło nad Bałtyk. Turyści, którzy liczyli na spokojny wypoczynek nad morzem, nie mają powodów do optymizmu. W sieci pojawiły się nagrania, na których widać fatalną pogodę w przedostatni weekend sierpnia.
Trudne warunki są m.in. na Mierzei Wiślanej. Facebookowy profil Na Mierzeję opublikował nagranie z plaży w Stegnie, na którym widać szalejący żywioł. „Wiatr łamie parasolki, sztorm zalewa plaże, deszcz leje od kilku godzin" - czytamy w opisie nagrania.
O trudnych warunkach informuje również profil Hello Mierzeja, który pokazał, jak wygląda sytuacja w Stegnie oraz Jantarze. „Dziś tylko najtwardsi dotrą do pierwszej linii brzegowej" - napisano w opisie, dodając, że amatorów kąpieli mimo to nie brakuje.
Internauci nie kryją rozczarowania pogodą nad morzem. Pod wspomnianymi nagraniami pojawiło się wiele komentarzy. „Widok piękny, ale takie wakacje, to bym się załamała, bo czekasz na urlop cały rok"; „My wracamy przed czasem. Szkoda kasy. Szkoda mi tych biznesów, bo ludzie nic nie mogą zarobić na turystach"; „A jeszcze wczoraj taka cudna pogoda"; „W Karwi to samo, leje od 3 w nocy"; „Współczuję, to nie wypoczynek" - czytamy w komentarzach.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET