Monika, wokalistka zespołu Obrasqi, nie żyje. Poruszający apel jej męża
Monika Dejk-Ćwikła, wokalistka zespołu Obrasqi, zginęła, ratując ukochanego psa. Pogrzeb piosenkarki odbędzie się we wtorek, 20 grudnia. Mąż zmarłej wystosował wzruszający apel w mediach społecznościowych.
Monika Dejk-Ćwikła była wokalistką rockowego zespołu Obrasqi. We wtorek 13 grudnia wyszła na spacer z psem - biszkoptowym labradorem - na osiedlu XX-lecia w Kartuzach i zaginęła. 33-latki szukała rodzina, Kaszubska Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza oraz policja. Niestety, finał akcji okazał się tragiczny.
Ciało piosenkarki znaleziono w Jeziorze Klasztornym w Kartuzach, nieopodal jej miejsca zamieszkania. Najbardziej prawdopodobną hipotezą o przyczynie śmierci 33-latki jest ta o nieszczęśliwym wypadku. Miała wejść na lód, by ratować swojego psa.
Monika Dejk-Ćwikła nie żyje. Mąż wokalistki apeluje
Jak przekazał prokurator Marek Kopczyński z Prokuratury Rejonowej w Kartuzach, biegły po przeprowadzeniu sekcji wstępnie stwierdził, że zgon Moniki Dejk-Ćwikły nastąpił w wyniku utonięcia. Na jej ciele nie znaleziono obrażeń, które wskazywałyby na udział osób trzecich.
Pogrzeb tragicznie zmarłej wokalistki odbędzie się we wtorek, 20 grudnia o godz. 12 w kościele pw. Miłosierdzia Bożego w Żukowie. Mąż Moniki Dejk-Ćwikły wystosował wzruszający apel na Facebooku.
"Osoby pragnące złożyć hołd Monice w postaci kwiatów proszone są, aby w zamian złożyć ofiarę na kartuskie hospicjum. W dniu pogrzebu zostanie podstawiona skarbonka na ten cel" - przekazał Tomasz Ćwikła.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET