`

Polacy boją się powtórki z ubiegłej zimy. „Telefony się urywają"

2 min. czytania
20.08.2026 14:07
Obserwuj nas na Google

Choć lato jeszcze trwa, wielu Polaków już szykuje się do zimy. Po doświadczeniach minionego sezonu grzewczego rośnie liczba osób kupujących drewno opałowe z dużym wyprzedzeniem, nawet mimo wysokich cen.

Drewno opałowe
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Polacy przygotowują się na zimę pod względem opału.
  • Dlaczego wzrasta popyt na opał mimo letniej aury.
  • Co wpływa na obawy Polaków związane z dostępnością opału.
  • Dlaczego warto kupować drewno opałowe przed sezonem.

Polacy robią już zapasy opału na zimę

W wielu miejscach Polski za oknami wciąż utrzymuje się letnia aura - choć już bez upałów przekraczających 30 st. C. Zdaje się jednak, że miniona, długa i mroźna zima, sprawiła, że wiele osób chce już teraz - mimo trwających jeszcze wakacji - zabezpieczyć się na ten sezon. 

Okazuje się bowiem, że Polacy już teraz zaopatrują się w opał na zimę. Radio ZET sprawdziło, jak wygląda sytuacja w jednym ze składowisk drewna. - Ten sezon zakończył się dla nas bardzo dobrze. Zima faktycznie była długa i sroga, także ludzie palili dużo. Teraz ma to moim zdaniem wpływ na popyt, bo telefony się urywają - mówi Marek Czechowski z firmy Drewno Lublin.

- To wynika też z jakiejś dezinformacji, bo ludzie po prostu boją się, że dojdzie do sytuacji, w której będą siedzieć w zimnych domach czy mieszkaniach. To moim zdaniem jest główny czynnik, który wpływa na obecny popyt - dodaje. 

Redakcja poleca

Klientów, którzy chcą się zabezpieczyć na długo przed nadejściem mrozów, nie odstrasza nawet wysoka cena. Obecnie za metr sześcienny drewna trzeba zapłacić nawet 800 zł (zależnie od gatunku). Opał można kupić taniej w nadleśnictwie, trzeba jednak samodzielnie zorganizować transport czy pociąć drewno. 

Warto kupować drewno przed sezonem?

Zdaniem Marka Czechowskiego kupowanie drewna przed sezonem to dobra praktyka. - Ludzie nauczyli się trochę wcześniej kupować i sezonują drewno na własną rękę. Dzięki temu ono później się inaczej pali, to jest inna jakość - ocenia. Tłumaczy, że drewno kupione wcześniej z czasem nabiera odpowiedniej wilgotności do użytku. 

- Jeśli drewnem chce się palić w obenym sezonie, to wrzesień czy październik to już nieco za późno na kupno drewna. Zwłaszcza jeśli jest duży ruch, a zapasy tego suchego drewna są na wyczerpaniu. W takiej sytuacji wszystko jest szykowane na świeżo - dodaje.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET