`

Polacy uwierzyli w "zamach stanu"? PiS już wie, czy warto kontynuować temat

3 min. czytania
13.02.2025 08:27
Obserwuj nas na Google

Ponad połowa badanych nie zgadza się z tym, że w Polsce trwa "zamach stanu" - wynika z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej". Zdecydowanych zwolenników tezy o "zamachu stanu", lansowanej przez polityków PiS, jest zaledwie nieco ponad 11 proc. - pisze w czwartek dziennik.

Kaczyński
fot. Adam Burakowski/East News
  • Ponad połowa badanych nie zgadza się z tym, że w Polsce trwa "zamach stanu" - wynika z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej"
  • Zdecydowanych zwolenników tezy o "zamachu stanu", lansowanej przez polityków PiS, jest zaledwie nieco ponad 11 proc. - pisze dziennik
  • - Cała ta teza została fatalnie zakomunikowana i jeszcze w złym momencie - twierdzi dr Bartosz Rydliński z UKSW i Centrum im. Daszyńskiego

"Zamach stanu" w Polsce? Większość Polaków nie wierzy w tezę forsowaną przez PiS

Termin "zamach stanu" pojawił się w przestrzeni publicznej po tym, jak bliski PiS prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski zawiadomił w tej sprawie prok. Michała Ostrowskiego zastępcę Prokuratura Generalnego. W ocenie Święczkowskiego m.in. premier oraz marszałkowie Sejmu i Senatu od 13 grudnia 2023 r. działają "w zorganizowanej grupie przestępczej", mając na celu "zmianę konstytucyjnego ustroju RP oraz działając w celu osiągnięcia lub zaprzestania działalności TK oraz innych organów konstytucyjnych, w tym KRS i SN".

Zanim Ostrowski wszczął śledztwo i zanim też został zawieszony przez swojego formalnego zastępcę Adama Bodnara, o "zamachu stanu" zaczęli głośno mówić politycy PiS, wykorzystując go jako możliwość uderzenia w koalicję rządzącą. Okazuje się jednak, że choć wątek rezonował w mediach i żelaznym elektoracie formacji z Nowogrodzkiej, to nie spotkał się z aprobatą większości społeczeństwa. Jak wynika z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej, ponad połowa badanych nie zgadza się z tym, że w Polsce trwa "zamach stanu", a zdecydowanych zwolenników tej tezy jest zaledwie nieco ponad 11 proc.

"Zamach stanu"? "Teza zakomunikowana w złym momencie"

"O tym, że nie warto ciągnąć tego tematu podczas kampanii prezydenckiej, są przekonani sami politycy PiS. Jak nieoficjalnie przyznają, ważniejsze dla przyciągnięcia wyborców do Karola Nawrockiego będą np. ceny prądu" - czytamy w dzienniku. Jak z kolei zauważa dr Bartosz Rydliński z UKSW i Centrum im. Daszyńskiego, nie zgadza się z tym nawet część sympatyków PiS. Z sondażu dla "Rzeczpospolitej" jasno wynika bowiem, że popiera ją 74 proc. elektoratu partii Jarosława Kaczyńskiego, a 26 proc. nie. 

Redakcja poleca

- Cała ta teza została fatalnie zakomunikowana i jeszcze w złym momencie. Prezes  TK ogłosił swoje zamiary w chwili, gdy jedna trzecia Polaków była w drodze na ferie zimowe. Gdyby mierzyć polityczny potencjał dwóch spraw: tezy o zamachu stanu i np. kwestii cen energii, to dla średnio zaangażowanego wyborcy dużo mniej abstrakcyjna jest kwestia tego, ile będzie płacił za prąd. Moim zdaniem długoterminowo sprawa podniesiona przez Święczkowskiego nie będzie w ogóle się liczyć - tłumaczył socjolog w rozmowie z "Rz".

Oglądaj

Z kolei, jak dodaje dziennik, "KO ma własne tematy wymierzone w PiS i Nawrockiego". Co nie znaczy, że nie będzie przypominać o "zamachu stanu" jako "sygnale, że PiS jest oderwany od rzeczywistości". Politycy KO w nieoficjalnych rozmowach "zacierają ręce i przyznają, że ich zdaniem debata o Święczkowskim i jego tezach jest dla PiS mocno problematyczna, bo odciąga właśnie od innych tematów".

Źródło: Radio ZET/PAP/"Rzeczpospolita"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET