Policja uzbrojona w pistolety maszynowe na ulicach Warszawy. Wyjaśniamy

2 min. czytania
04.11.2026 12:14
Obserwuj nas na Google

Na ulicach Warszawy (i również w metrze) pojawiły się patrole policji uzbrojone w pistolety maszynowe – informuje dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski. Jak dodaje, ma to związek z informacjami o możliwym obcym sabotażu. Dodatkowe siły policji, wojska i Straży Granicznej wysłano na granicę z Rosją.

Policjanci
fot. Mariusz Gierszewski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co spowodowało wzmożoną gotowość policji.
  • Jakie sprzęty dostali policjanci w związku z akcją.
  • Dlaczego na ulicach pojawiły się uzbrojone w pistolety maszynowe patrole.

Warszawa. Policja uzbrojona w pistolety maszynowe

W piątek na platformie X opublikowano pismo Zastępcy Komendanta Głównego Policji nadinsp. Tomasza Michułki, skierowane do komendantów wojewódzkich policji. Wpis pojawił się m.in. na profilu lidera Konfederacji Sławomira Mentzena. W dokumencie jest mowa o tym, że policyjne oddziały i pododdziały prewencji mają pozostać w pełnej gotowości do natychmiastowego wyjazdu od 2 do 8 listopada.

Ponadto w piśmie wskazano, że plutony prewencji mają zostać wyposażone w m.in. pistolety maszynowe, hełmy kevlarowe, kamizelki kuloodporne i kamizelki ostrzegawcze. „O jaką sytuację operacyjną tu chodzi? Do czego wy się przygotowywaliście? Policja od wczoraj szykowała się na ten zamach stanu?" – pisał Mentzen 30 października, nawiązując do wydarzeń, do których doszło pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. 

Tego samego dnia komunikat opublikowano na profilu Polskiej Policji. „Z całą stanowczością dementujemy informację, która powołuje się na pismo z dnia 29 października br. skierowane przez Zastępcę Komendanta Głównego Policji do komendantów wojewódzkich Policji i sugeruje wykorzystanie funkcjonariuszy do sytuacji związanej z Trybunałem Konstytucyjnym" – poinformowano. 

Niepokojące ruchy na granicy

W dalszej części komunikatu Polskiej Policji wskazano, że „pismo mówiące o pełnej gotowości policjantów w dniach od 2 do 8 listopada br. jest związane z aktualnymi zagrożeniami związanymi z aktami sabotażu i dywersji". Jak podaje w środę dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski, na ulicach pojawiły się już patrole policji uzbrojone w pistolety maszynowe. Dodatkowe siły policji, wojska i Straży Granicznej wysłano na granicę z Rosją. 

Podczas wtorkowej konferencji przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk mówił o sytuacji bezpieczeństwa przy granicy z obwodem królewieckim. Poinformował, że tuż po północy otrzymał od Straży Granicznej informację, że zaobserwowano niepokojący ruch na granicy polsko-rosyjskiej. – Osobnicy z latarkami. Bardzo szybko zmobilizowaliśmy tam odpowiednie siły i środki – powiedział. Premier tłumaczył, że udało się zapobiec prowokacji, „jeśli takie były zamiary, bo tego do końca nie będziemy w stanie potwierdzić”.

Redakcja poleca

Z kolei na platformie X szef rządu napisał: „Rosyjskie prowokacje nie złamią naszej czujności. Politycy, którzy bezmyślnie wpisują się w działania Kremla, muszą zrozumieć, że bezpieczeństwo Polski nie jest przedmiotem politycznej gry".

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET