Polska jest europejskim liderem w tej branży, to może się zmienić. "UE kupuje kota w worku"

2 min. czytania
04.09.2025 14:25
Obserwuj nas na Google

Polscy pszczelarze sprzeciwiają się umowie handlowej z Mercosur, obawiając się o przyszłość rodzimego przemysłu miodowego. Głos w tej sprawie zabrał m.in. Piotr Różyński, prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Lublinie.

Pszczelarze
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak umowa z Mercosur może wpłynąć na polski przemysł miodowy.
  • Dlaczego polscy pszczelarze sprzeciwiają się umowie z Mercosur.
  • Co obawiają się polscy producenci miodu w kontekście importu z Ameryki Południowej.
  • Które kroki powinna podjąć UE przed podpisaniem umowy z Mercosur według pszczelarzy.

Polscy pszczelarze kontra umowa z Mercosur

Polscy pszczelarze wyrażają silny sprzeciw wobec planowanej umowy o wolnym handlu z krajami Ameryki Południowej zrzeszonymi w Mercosur. Obawiają się, że umowa ta może zaszkodzić lokalnemu przemysłowi miodowemu, mimo że Unia Europejska planuje nałożyć pewne ograniczenia na import miodu z Brazylii i Urugwaju. Polska, będąca jednym z czołowych producentów miodu w Unii Europejskiej, może odczuć negatywne skutki tej umowy.

Redakcja poleca

Polska posiada aż 12 procent wszystkich uli w Unii Europejskiej, co czyni ją jednym z liderów w produkcji miodu. Każdego roku Polska eksportuje kilkadziesiąt ton miodu za granicę. Piotr Różyński, prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Lublinie, wyraził zaniepokojenie, że podpisanie umowy z Mercosur może zmienić tę sytuację na niekorzyść polskich producentów. Różyński uważa, że Unia Europejska "kupuje kota w worku".

"UE powinna najpierw doprecyzować europejskie przepisy"

Okazuje się bowiem, że miód brazylijski czy argentyński w praktyce byłby miodem chińsko-argentyńskim, albo zamiast naturalnym, miodem sztucznym. - Sytuacja jest taka, że tam produkt jest mieszany, żeby było odpowiednie zaprószenie pyłkiem, żeby do złudzenia przypominał miód danej odmiany - dodaje Różyński.

Pszczelarze podkreślają, że przed podpisaniem jakichkolwiek umów handlowych z państwami spoza wspólnoty, Unia Europejska powinna najpierw doprecyzować europejskie przepisy dotyczące ochrony miodu i produktów rolnych. Tylko w ten sposób można zapewnić odpowiednią ochronę dla europejskich producentów i uniknąć zalewu rynku przez tańsze, zagraniczne produkty.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET