`

"Polska jest zwycięzcą tego projektu". Kosiniak-Kamysz zabrał głos ws. SAFE

2 min. czytania
25.02.2026 12:27
Obserwuj nas na Google

Władysław Kosiniak-Kamysz podczas corocznej odprawy rozliczeniowo-zadaniowej dowódców Wojska Polskiego odniósł się do programu SAFE. Wicepremier i szef MON podkreślił, że Komisja Europejska "nie wskazuje żadnemu z państw członkowskich, co ma kupić". Wcześniej w trakcie uroczystości głos w sprawie zabrał także prezydent Karol Nawrocki.

Władysław Kosiniak-Kamysz
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie wątpliwości budzi program SAFE według prezydenta.
  • Co minister Kosiniak-Kamysz mówi o programie SAFE.
  • Jakie są obawy dotyczące czasu realizacji projektu SAFE.

Kosiniak-Kamysz o programie SAFE

Prezydent Karol Nawrocki oraz wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz w środę uczestniczą w odprawie rozliczeniowo-zadaniowej dowódców Wojska Polskiego. W swoim wystąpieniu prezydent odniósł się do programu zbrojeniowego SAFE. Jego zdaniem nie ma pełnej transparentności, co do warunków pożyczki. Po nim głos zabrał szef MON. - Wokół programu SAFE - jak pan prezydent słusznie powiedział - narosło wiele niedomówień czy inaczej, wręcz kłamstw - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Zdaniem wicepremiera "Polska jest zwycięzcą" tego projektu. - Nie dość, że go wymyśliła i projekt przyjęto za polskiej prezydencji w Radzie UE, to Polska jest jego największym beneficjentem spośród wszystkich państw biorących w nim udział - zaznaczył. Podkreślił, że suwerenna i niepodległa Polska będzie tylko wtedy, kiedy spełnione będą trzy filary bezpieczeństwa: silna armia, siła w sojuszach i wspólnota narodowa. Zdaniem Kosiniaka-Kamysza pierwszy z filarów wymaga właśnie "stabilnego i wysokiego finansowania". 

Redakcja poleca

Wicepremier: KE nie wskazuje nikomu, co ma kupić

Szef MON przekazał, że od grudnia 2023 roku zawarto ponad 200 kontraktów na 266 miliardów złotych, w tym 90 na sumę ponad 100 mld złotych z polskim przemysłem. Dodał, że Komisja Europejska w ramach programu SAFE "nie wskazuje nikomu, co ma kupić, żadnemu z państw członkowskich". - W polskim wniosku, który jest na 300 stron (…) w obszarze uzbrojenia dla armii nie zmieniono i nie wykreślono żadnej propozycji, która przez nas została zgłoszona - zaznaczył.

Odniósł się też do obaw dotyczących czasu na realizację projektów w ramach programu SAFE. - Ja nie obawiam się w żaden sposób dat nakreślonych, że do 2030 roku ma być ten sprzęt dostarczony, wyprodukowany, bo do tego roku ten sprzęt jest potrzebny. Im szybciej on trafi do polskiego wojska, im szybciej będziemy w stanie go zakontraktować w krótkim czasie, tym lepiej - dodał Kosiniak Kamysz.

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET