`

Polskie F-16 przejęły rosyjski samolot nad Bałtykiem. „Prowokacyjne działania”

2 min. czytania
09.04.2026 21:19
Obserwuj nas na Google

Wieczorem para dyżurna naszych samolotów F-16 dokonała kolejnego w tym tygodniu przechwycenia rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20, wykonującego loty nad Morzem Bałtyckim. Rosyjskie prowokacje testują nasze systemy - poinformował w czwartek wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Samoloty
fot. X/Władysław Kosiniak-Kamysz

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania podjęto wobec rosyjskiego samolotu Ił-20.
  • Dlaczego przechwycenia samolotów są ważne dla bezpieczeństwa.
  • Co umożliwia procedura przechwycenia samolotu.
  • Które samoloty biorą udział w misji NATO Baltic Air Policing.

Polskie F-16 przechwyciły rosyjski samolot. Szef MON informuje

O przechwyceniu rosyjskiego samolotu Ił-20 Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w czwartek we wpisie na platformie X. „Wieczorem para dyżurna naszych samolotów F-16 dokonała kolejnego w tym tygodniu przechwycenia rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20, wykonującego loty nad Morzem Bałtyckim. Prowokacyjne działania Federacji Rosyjskiej testują nasze systemy obrony powietrznej” - napisał. 

„Dzięki stałej gotowości bojowej pilotów, żołnierzy oraz obsługi naziemnej polskie niebo pozostaje bezpieczne. Wojsko Polskie każdego dnia jest gotowe do natychmiastowej reakcji i ochrony przestrzeni powietrznej” - dodał wicepremier i szef MON.

DORSZ wydało komunikat ws. samolotów

W czwartek rano Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych - odpowiedzialne m.in. za bieżące monitorowanie przestrzeni powietrznej i reagowanie na incydenty - przekazało, że również w środę rosyjski samolot Il-20 został przechwycony przez polskie myśliwce F-16. Dowództwo zaznaczyło jednocześnie, że przechwycenia statków powietrznych „nie stanowią demonstracji siły”, lecz są jednym z podstawowych narzędzi zapewnienia realnej kontroli nad przestrzenią powietrzną państwa.

„Ich celem jest szybka identyfikacja obiektów, które nie odpowiadają na wezwania służb ruchu lotniczego, poruszają się bez wymaganego planu lotu lub naruszają obowiązujące zasady” – dodano. W komunikacie DORSZ zaznaczono ponadto, że dzięki procedurze przechwycenia możliwe jest natychmiastowe ustalenie charakteru lotu, ocena potencjalnego zagrożenia oraz – w razie potrzeby – podjęcie działań korygujących, takich jak zmiana kursu czy skierowanie statku powietrznego do lądowania.

Redakcja poleca

„Działania te pozwalają ograniczyć ryzyko incydentów oraz zapewnić bezpieczeństwo zarówno ruchu cywilnego, jak i infrastruktury krytycznej” – czytamy w komunikacie.Tego typu akcje zdarzały się w ostatnich miesiącach kilkukrotnie - na jesieni ub.r. Dowództwo informowało o trzech takich incydentach na przestrzeni tygodnia. Rosyjskie samoloty zwiadowcze regularnie latają nad Bałtykiem z wyłączonymi transponderami i bez złożonych planów lotu, co uniemożliwia ich zdalną identyfikację i utrudnia pracę organom kontroli ruchu lotniczego.

W takiej sytuacji przechwycenie obcego samolotu nad wodami międzynarodowymi polega przede wszystkim na jego identyfikacji przez pilotów myśliwców, za pomocą systemów optoelektronicznych i kontaktu wzrokowego, ewentualnie nawiązaniu z nim łączności i eskortowaniu poza obszar odpowiedzialności polskiego lotnictwa. Kontroli aktywności rosyjskiego lotnictwa w regionie służy m.in. misja NATO Baltic Air Policing, w ramach której samoloty polskie i sojusznicze patrolują przestrzeń nad państwami bałtyckimi i samym Bałtykiem.

Źródło: Radio ZET/PAP/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET