Popularne jezioro w Wielkopolsce wróci do świetności? Mieszkańcy wątpią. "Grosze"
Gnieźnieńskie jezioro Winiary przyciąga do odpoczynku nad wodą nie tylko mieszkańców pierwszej stolicy Polski, ale i innych regionów Wielkopolski. Ostatnio jednak było ono zamknięte ze względu na zakwit sinic. Z tym problemem chce walczyć samorząd.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania obejmuje projekt rekultywacji jeziora Winiary w Gnieźnie.
- Jaką część stanowi dofinansowanie od Samorządu Województwa Wielkopolskiego.
- Co sądzą mieszkańcy o planach wobec akwenu.
Fundusze na poprawę jakości jeziora Winiary w Gnieźnie
Jezioro Winiary jest największym tego typu akwenem w Gnieźnie. W związku z zakwitem sinic zbiornik był zamknięty przez blisko miesiąc. Mieszkańcy nie kryli niezadowolenia z tego powodu. GOSiR poinformował 4 sierpnia o ponownym jego otwarciu. Problemy z wodą mogą się wkrótce jednak skończyć. Miasto we współpracy z Samorządem Województwa Wielkopolskiego chcą zadbać o poprawę jakości wody w tym jeziorze.
"Dzięki 90 proc. dofinansowaniu z Samorządu Województwa Wielkopolskiego wkrótce rozpoczną się prace rekultywacyjne, dzięki którym polepszy się jakość wód w popularnych «Łazienkach». W ramach przedsięwzięcia planowane jest przeprowadzenie zabiegów rekultywacyjnych Jeziora Winiary w Gnieźnie, czyli przeprowadzenia dwóch zabiegów mobilnej aeracji pulweryzacyjnej z precyzyjną inaktywacją fosforu w toni jeziora oraz montażu mat ochronnych stabilizujących osady denne jeziora. Celem przedsięwzięcia jest zapobieganie zakwitowi wód (w szczególności sinic) oraz poprawa przezroczystości, a co za tym idzie zwiększenie bioróżnorodności w ekosystemie wodnym" - przekazali urzędnicy w komunikacie.
Problemy jeziora w Gnieźnie
Oprócz jeziora Winiary w Gnieźnie znajdziemy jeszcze trzy inne. Nie nadają się one jednak do kąpieli i rekreacji wodnej. Stąd tak duże starania miasta w proces rekultywacji. Będzie to kosztowny zabieg. "W ramach projektu Poprawa jakości wód jeziora Winiary w Gnieźnie przyznano dotację Samorządu Województwa Wielkopolskiego w kwocie 126 360 zł (90 proc. dofinansowania), 10 proc. środków własnych w kwocie 14 040 zł. Łączna kwota wydatków 140 400 zł" - poinformowało miasto.
Mieszkańcy nie do końca wierzą w powodzenie tego projektu. "Grosze. Tam potrzeba 20 razy tyle zainwestować"; "A co z zarastaniem jeziora trzcinami od strony wiaduktu?". Komentowane są również plany tworzenia bariery dla rdestnicy kędzierzawej. "A to rdestnica nie miała pomagać? Kojarzę tabliczki nad jeziorem które mówią, ze tak musi być"; "Dodam komentarz jako botanik, że rdestnica kędzierzawa jest rodzimym gatunkiem (nie jest inwazyjna!). Może być ekspansywna, gdy nadarzą się warunki, co można zaobserwować w tym jeziorze" - komentowali użytkownicy wpis Urzędu Miasta.
Źródło: Radio ZET/Miasto Gniezno
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET