Poruszający apel nauczycieli. 14-letni Kuba przeszedł przez piekło, teraz potrzebuje pomocy
Historia 14-letniego Kuby to poruszający zapis przedwczesnego dorastania i niewyobrażalnej straty. Nastolatek, który przez lata był opiekunem i pielęgniarzem swojego taty, dziś sam potrzebuje pomocnej dłoni. Dzięki dobroci chrzestnej matki Kuba nie trafił do placówki opiekuńczej, jednak nowa rodzina potrzebuje wsparcia w przygotowaniu dla niego własnego miejsca w domu. Nauczyciele chłopca wierzą, że solidarność ludzi o dobrych sercach pozwoli temu "małemu wojownikowi" w końcu poczuć się bezpiecznie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie tragedie spotkały 14-letniego Kubę?
- Kto obecnie opiekuje się Kubą i gdzie mieszka?
- Na co potrzebne są fundusze dla Kuby i jego nowych opiekunów?
- Jak można wesprzeć Kubę i jego zastępczych rodziców finansowo?
Potrzebna pomoc dla 14-letniego Kuby. "To mały wojownik"
Do Radia ZET zwrócili się nauczyciele Zespołu Szkół w Karczmiskach na Lubelszczyźnie. Pedagodzy apelują o wsparcie dla jednego z uczniów - 14-letniego Kuby, którego w ostatnim czasie spotkało pasmo życiowych tragedii. Najpierw chłopcu zmarła mama, później babcia, a w styczniu schorowany tata, którym nastolatek sam się opiekował.
- Kuba jest młodym wojownikiem. To dziecko, które nie mogło być dzieckiem. Uczeń, który na przestrzeni ostatnich lat spotykał się głównie ze śmiercią, nieustannym cierpieniem ojca, wreszcie zderzył się z samotnością. Kuba wraz z tatą byli dla siebie całym światem - mówi Radiu ZET Agnieszka Toruńska, szkolna pedagog.
Kuba stracił bliskich. Dom stworzyli mu krewni
Wyjaśnia, że pan Robert, tata Kuby, na skutek nieszczęśliwego wypadku stracił obie nogi. - Gdy żyła jeszcze mama chłopca, to ona się nimi opiekowała. Po jej śmierci Kuba stał się opiekunem, a nawet pielęgniarzem taty. Pan Robert zmarł. Miesiąc wcześniej zmarła babcia Kuby - mówi Agnieszka Toruńska.
- Kuba mieszkał w maleńkim domu z drugą babcią, schorowaną starszą kobietą. Niestety, nie może mu zapewnić opieki ze względu na swój stan zdrowia i wiek. Na szczęście dziecku dom zechcieli stworzyć krewni. Chrzestna matka Jakuba wraz z synami - powiedziała.
Potrzebne są pieniądze na remont poddasza
Obecnie chłopiec przebywa w pieczy zastępczej, a w sądzie toczy się postępowanie o ustanowienie pieczy stałej. Kuba potrzebuje jednak swojego własnego pokoju, a to wydatek, którego zastępczy rodzice nie planowali. Nie mają środków, by zaadaptować poddasze. Stąd apel o pomoc.
Wesprzeć Kubę i jego zastępczych rodziców można m.in. za pośrednictwem strony pomagam.pl. "Wierzymy, że wspólnymi siłami to się uda, że Kuba będzie dobrze się czuł w nowym otoczeniu, a cała rodzina zapełni w jego sercu pustkę po stracie mamy i taty" - czytamy w opisie internetowej zbiórki. Na moment powstawania artykułu udało się zebrać ponad 56 tys. złotych.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET