Poruszający pogrzeb Mateusza Sitka. Polskiego żołnierza pożegnał Andrzej Duda
Uroczystości pogrzebowe sierż. Mateusza Sitka rozpoczęły się o godzinie 11 mszą żałobną w Kościele pw. Świętej Anny w miejscowości Nowy Lubiel. - Nóż, który ugodził ś.p. sierżanta Mateusza Sitka, ugodził całe Wojsko Polskie - mówił podczas poruszającego kazania ksiądz. Na pogrzebie 21-letniego żołnierza 1. Warszawskiej Brygady Pancernej, który zmarł po tym, jak został śmiertelnie ugodzony nożem na polsko-białoruskiej granicy, pojawili się m.in. prezydent Andrzej Duda i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
- 9 zdjęć Zobacz galerię
Pogrzeb polskiego żołnierza sierżanta Mateusza Sitka
Pogrzeb 21-letniego sierż. Mateusza Sitka, który został śmiertelnie ugodzony nożem na polsko-białoruskiej granicy, rozpoczął się w środę o godz. 11 w Kościele pw. Świętej Anny w miejscowości Nowy Lubiel. Polskiego żołnierza żegnała rodzina, przyjaciele, przedstawiciele służ mundurowych i niektórzy politycy m.in. prezydent Andrzej Duda i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
- Świętej pamięci Mateusza znałem od jego urodzenia. 11 kwietnia 2004 r. poprzez udzielenie mu sakramentu chrztu świętego wprowadziłem go do rodziny dzieci bożych. W 2011 r. udzieliłem mu po raz pierwszy komunii świętej - mówił podczas nabożeństwa żałobnego ksiądz. - Nóż, który ugodził ś.p. sierżanta Mateusza Sitka, ugodził całe Wojsko Polskie - dodał duchowny.
- Tu spoczywa żołnierz polski, obrońca Ojczyzny. Tu przyjechali ludzie z całej Polski, by oddać mu cześć. Tu spoczywa żołnierz polski z powołania i z wychowania. Wybierając tę służbę wiedział, że jest to związane z ryzykiem. Podjął zadanie i nie zdezerterował. Poległ na służbie Rzeczypospolitej. Oddał za nas, za Ojczyznę życie. Nie ma Ojczyzna nic cenniejszego, poza obrońcami, którzy gotowi są własnym życiem zapłacić za jej wolność, suwerenność i niepodległość. Dziękuję w imieniu całego Narodu - powiedział podczas uroczystości pogrzebowych prezydent Andrzej Duda.
Mateusz Sitek odznaczony Krzyżem Zasługi
Mateusz Sitek został odznaczony Krzyżem Zasługi „za czyny spełnione w specjalnie ciężkich warunkach z wykazaniem wyjątkowej odwagi, w obronie nietykalności granicy państwowej oraz życia”. O godzinie 12.00 w całym kraju zabrzmiały syreny radiowozów, "na znak czci dla Mateusza i solidarności wszystkich służb mundurowych dbających o bezpieczeństwo polskiej granicy" - informowała w mediach społecznościowych Policja, Straż Pożarna, a także Straż Graniczna.
Sierżanta Mateusza Sitka minutą ciszy w środę uczcił także Sejm RP.
Polski żołnierz śmiertelnie raniony na granicy polsko-białoruskiej
Śp. Mateusz Sitek został raniony nożem 28 maja w okolicach Dubicz Cerkiewnych (woj. podlaskie) przez jednego z migrantów, którzy w grupie próbowali sforsować barierę na granicy z Białorusią. Gdy żołnierz, używając tarczy ochronnej blokował wyłom w stalowej zaporze, mężczyzna - po przełożeniu ręki przez płot - ugodził go nożem przymocowanym do kija w klatkę piersiową. W stronę rannego i udzielającej mu pomocy funkcjonariuszki Straży Granicznej rzucano gałęzie i kamienie.
21-latek najpierw trafił do szpitala w Hajnówce, potem został przetransportowany do Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. Zmarł 6 czerwca. Został pośmiertnie awansowany na stopień sierżanta Wojska Polskiego oraz odznaczony "Złotym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju". Po ataku premier Donald Tusk zdecydował o utworzenie dodatkowej strefy buforowej przy granicy polsko-białoruskiej.
Źródło: Radio ZET/rp.pl/tysol.pl/PAP