Pościg ulicami Warszawy, sceny niczym z filmu sensacyjnego. W akcji śmigłowiec KGP
W dniu Wszystkich Świętych funkcjonariusze stołecznej drogówki zatrzymali nietrzeźwego kierowcę peugeota, który poruszał się ulicami Pragi-Południe. W akcji uczestniczyła także załoga policyjnego śmigłowca, a do interwencji doszło dzięki zgłoszeniu czujnego świadka.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do pościgu za nietrzeźwym kierowcą?
- Która jednostka policyjna skoordynowała działania z powietrza?
- Dlaczego zatrzymany kierowca usłyszał zarzuty?
- Co stało się z pojazdem nietrzeźwego kierowcy?
Zgłoszenie od świadka i pościg z powietrza
Do zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie, gdy policjanci otrzymali informację o podejrzeniu jazdy po alkoholu. Zgłaszający zauważył peugeota przy ulicy Kramarskiej i czekał na przyjazd patrolu, obserwując kierowcę. W pewnym momencie mężczyzna wsiadł do samochodu i gwałtownie odjechał w kierunku ulicy Żołnierskiej.
Świadek ruszył za nim i na bieżąco przekazywał funkcjonariuszom informacje o jego położeniu. Do działań włączyła się załoga śmigłowca z Zarządu Lotnictwa Policyjnego Komendy Głównej Policji, wspierana przez funkcjonariusza Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji.
Zatrzymanie na alei Wieniawy-Długoszowskiego
Na prośbę załogi helikoptera świadek włączył światła awaryjne, by ułatwić identyfikację pojazdów z powietrza i ostrzec innych kierowców przed zagrożeniem. Dzięki koordynacji działań z powietrza i z ziemi policjanci zatrzymali kierowcę w alei Wieniawy-Długoszowskiego.
Mężczyzna miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie, nie posiadał prawa jazdy, a jego samochód nie miał obowiązkowego ubezpieczenia ani aktualnego przeglądu technicznego. Peugeot został odholowany na policyjny parking.
Zatrzymany kierowca trafił do policyjnej celi. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komenda Rejonowa Policji Warszawa VII.
Źródło: Radio ZET/Komenda Stołeczna Policji
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET