To najbardziej oblegana przez turystów linia. Pasażerów jest więcej niż miejsc w pociągach
PKP zamówiły plan modernizacji, który ma umożliwić zwiększenie przepustowości jednotorowej linii kolejowej na Półwyspie Helskim. Choć fizycznie nie ma miejsca na drugi tor, rozwiązaniem ma być budowa kluczowych mijanek w Helu i Chałupach oraz dobudowa nowego peronu we Władysławowie. Zmiany te są konieczne, by odciążyć drogę, na której co sezon tworzą się gigantyczne korki.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany planowane są dla linii kolejowej na Półwyspie Helskim.
- Dlaczego istnieje potrzeba zwiększenia liczby pociągów na Półwyspie Helskim.
- Które infrastrukturalne działania mogą umożliwić więcej połączeń kolejowych.
- Co może wpłynąć na czas realizacji planów dla kolei na Półwyspie Helskim.
Będzie więcej pociągów jadących przez Półwysep Helski?
Trasa kolejowa prowadząca przez Półwysep Helski to jedna z najbardziej obleganych latem tras w kraju. Chętnych do podróży jest tam więcej niż miejsc w przedziałach. Pojawiła się jednak szansa, że powstanie tam więcej połączeń. PKP zamówiły właśnie przygotowanie planu dostosowania linii do większej liczby połączeń.
Prowadząca przez wąski półwysep linia jest jednotorowa, a miejsca na drugi tor po prostu nie ma. Istnieją jednak możliwości, które pozwolą na wpuszczenie na tę trasę kolejnych składów. Po pierwsze trzeba wykonać mijanki - jedną w Helu, a drugą w Chałupach. Po drugie trzeba dobudować nowy peron na stacji Władysławowo i pociągnąć do niego tory.
Więcej pociągów jadących do Helu to konieczność, bo z sezonu na sezon podróż autem przez półwysep oznacza stanie w coraz większych korkach. Zmiany na linii kolejowej przez Półwysep Helski nie nastąpią jednak szybko. Samo przygotowanie dokumentacji może potrwać nawet do 2028 roku.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET