`

Poseł PiS w trakcie wywiadu przyłapany na kłamstwie. "Byłem przekonany, że nie krzyczałem"

2 min. czytania
08.04.2025 13:24
Obserwuj nas na Google

Wciąż gorąco wokół awantury, do której w środę w Sejmie doszło między Jarosławem Kaczyńskim a Romanem Girertychem. Grupa posłów PiS otoczyła wówczas parlamentarzystę KO i skandowała w jego kierunku "morderca, morderca". Wśród nich był m.in. Robert Telus. Były minister rolnictwa w rozmowie z WP początkowo zaprzeczył, jakoby wykrzykiwał obraźliwe hasła, ale gdy prowadzący program puścił mu nagranie z sali plenarnej, na którym widać, jak Telus krzyczy, polityk zmienił narrację.

PiS
fot. Filip Naumienko/REPORTER, X/Patryk Michalski
  • Grupa posłów PiS krzyczała w środę w Sejmie w kierunku Romana Giertycha "morderca, morderca"
  • Wśród nich był m.in. Robert Telus. Były minister rolnictwa początkowo temu zaprzeczył
  • W trakcie wywiadu dla WP został jednak skonfrontowany z nagraniem, na którym widać, że skanduje obraźliwe hasło

Awantura w Sejmie. Poseł PiS przyłapany na kłamstwie

Nie milkną echa awantury, do której doszło w środę w Sejmie. Jarosław Kaczyński nazwał Romana Giertycha "głównym sadystą" w związku ze śmiercią swojej współpracowniczki Barbary Skrzypek. Gdy poseł KO wszedł na mównicę i zwrócił się do prezesa PiS "Jarku", ten odparł, że nie jest z nim na "ty" i nazwał "łobuzem". Sytuacja eskalowało, gdy grupa posłów PiS podeszła do mównicy, otoczyła Giertycha i zaczęła w jego stronę krzyczeć "morderca".

Wśród nich był m.in. Robert Telus. Były minister rolnictwa, który skomentował całe zajście w rozmowie z Wirtualną Polską, początkowo zaprzeczył, jakoby wykrzykiwał obraźliwe określenia w stosunku do Giertycha. Prowadzący program Patryk Michalski puścił jednak swojemu gościowi nagranie z sali plenarnej, na którym widać, jak Telus wraz innymi parlamentarzystami wznosi okrzyki "morderca", skierowane do posła KO.

Po odtworzeniu wideo Telus zmienił narrację. - Byłem przekonany, że nie krzyczałem, ale widzę, że jednak tak - odpowiedział wymijająco, tłumacząc to "wielkimi emocjami spowodowane śmiercią naszej koleżanki". - Oczywiście, że do takich sytuacji nie powinno dojść i takie słowa nie powinny paść. Przepraszam za to, że takie słowa padły z moich z ust. Tyle na ten temat - powiedział.

Telus oskarża prokuraturę. "Nie chodzi o prawo, złamano zasady"

- Ale weźmy też pod uwagę całe zachowanie Giertycha w stosunku do śmierci pani Skrzypek. Przecież nie wpuszczono na przesłuchanie jej adwokata, a od pana Giertycha, jeśli się nie mylę, było dwóch - kontynuował. Telusowi zapewne chodziło o dwóch pełnomocników poszkodowanego ws. "afery dwóch wież" Gerarda Birgfellnera, z których jeden reprezentował kancelarię Giertycha. 

Redakcja poleca

Na uwagę prowadzącego, że niedopuszczenie pełnomocnika Barbary Skrzypek do przesłuchania było zgodne z przepisami, a jej śmierć nastąpiła trzy dni po wizycie w prokuraturze, poseł PiS odparł: "ale co z tego?". - Jestem przekonany, że przyczyniło się to do jej śmierci i mam prawo tak myśleć - stwierdził. - Gdzie są w tej chwili te wszystkie kobiety, które bronią praw kobiet? Tu nie chodzi o prawo, tu złamano zasady - dodał. 

Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET