Poseł PiS wyniesiony z samolotu. Polityk przerywa milczenie. „Pierwszy raz"
Po ustaleniach dziennika „Fakt" w sprawie niepokojącego incydentu na Lotnisku Chopina w Warszawie Marcin Porzucek przerwał milczenie. „Przepraszam urażonych sytuacją na lotnisku" – napisał poseł Prawa i Sprawiedliwości na platformie X.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wydarzyło się z posłem Marcinem Porzuckiem na warszawskim lotnisku.
- Jak poseł Marcin Porzucek tłumaczy incydent na lotnisku.
- Dlaczego połączenie leków i alkoholu okazało się problematyczne dla posła.
Niepokojący incydent na warszawskim lotnisku. Poseł PiS komentuje
Kilka dni temu poseł Prawa i Sprawiedliwości Marcin Porzucek nie był w stanie samodzielnie opuścić pokładu samolotu na warszawskim lotnisku. Pomogły mu w tym służby ratownicze. Jako pierwszy o całej sytuacji poinformował „Fakt". Z ustaleń dziennika wynikało, że po wylądowaniu w Warszawie z politykiem „nie było żadnego kontaktu", załoga samolotu nie była w stanie go dobudzić. Ostatecznie wezwano służby i mężczyznę wyniesiono z samolotu. Okoliczności interwencji potwierdził rzecznik Lotniska Chopina Piotr Rudzki. Nie podał jednak żadnych szczegółów.
We wtorek głos w sprawie zabrał sam poseł. „Szanowni Państwo, połączenie alkoholu z lekami przeciwbólowymi przepisanymi w mojej chorobie było ogromną nieodpowiedzialnością" – napisał Marcin Porzucek na platformie X. W dalszej części wpisu dodał: „Przepraszam urażonych sytuacją na lotnisku. Takie zdarzenie miało miejsce po raz pierwszy w moim życiu i zrobię wszystko, by się nigdy nie powtórzyło".
Więcej szczegółów poseł podał w wiadomości przesłanej redakcji TVN24. „Od kilku miesięcy mam problem ortopedyczny, który widziały setki osób na szeregu wydarzeń w regionie i w Warszawie. Przyjmuję leki. 8 czerwca mam rezonans, który potwierdzi czy konieczna jest operacja biodra" – wyjaśnił. Do zdarzenia doszło 28 maja na Lotnisku Chopina w Warszawie, po godzinie 18.
Źródło: Radio ZET/Fakt/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET