Potężne gradobicie w Krakowie. Trwa liczenie strat
Gwałtowne burze, gradobicie i ulewne deszcze. Tak wyglądała noc mieszkańców Krakowa i okolic. Nagrania i zdjęcia ze stolicy Małopolski doskonale oddają, jak niebezpiecznie to wszystko wyglądało. Trwa liczenie strat.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy zaczęły się burze w Krakowie.
- Ile było interwencji straży pożarnej.
- Jak przebiegło gradobicie w Krakowie.
Kraków. Gradobicie i gwałtowne burze
Niespokojna noc za mieszkańcami Krakowa i okolic. Jak już informowaliśmy, nad stolicą Małopolski uformowała się superkomórka, która niosła za sobą bardzo groźne zjawiska pogodowe. Około godziny 22 zaczęły pojawiać się opady grady i ulewnego deszczu, a niebo jaśniało potężnymi rozbłyskami.
W sieci pojawiły się nagrania potężnego gradobicia, które przeszło nad miastem. Podobnie było również w podkrakowskich miejscowościach, w Lusinie, Modlnicy czy w leżących niedaleko Jeziora Dobczyckiego Brzączowicach.
Jak poinformowała Sieć Obserwatorów Burz, pozarządowa organizacja zajmująca się badaniem i monitorowaniem niebezpiecznych zjawisk pogodowych, superkomórka niosła ze sobą również porywisty wiatr, który dochodził do 120 km/h. Była to też bardzo ciężka noc dla strażaków, którzy w samej Małopolsce interweniowali ponad 100 razy.
Źródło: Radio ZET/Sieć Obserwatorów Burz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET