Potężny pożar pod Warszawą. Ogień strawił dwie hale produkcyjno-magazynowe
W nocy z poniedziałku na wtorek doszło do ogromnego pożaru w Bramkach (woj. mazowieckie), gdzie zapaliła się hala zakładu produkcyjnego zajmującego się suszeniem warzyw. Strażacy opanowali sytuację, jednak działania gaśnicze mogą potrwać jeszcze co najmniej kilka godzin. Straty są bardzo poważne.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie obiekty spłonęły w wyniku pożaru w Bramkach.
- Dlaczego jakość powietrza nie zagraża mieszkańcom po pożarze.
- Co utrudnia gaszenie pożaru i przedłuża działania straży pożarnej.
- Która specjalistyczna grupa działała na miejscu pożaru.
Wielki pożar w Bramkach
Ogień pojawił się przed północą. W wyniku pożaru spaliły się dwie hale oraz zaplecze biurowo-socjalne. W sumie 23 tys. m kw. powierzchni. Według zapewnień straży, specjalistyczne pomiary nie wykazały groźnych substancji w powietrzu.
"Na miejscu działała grupa ratownictwa chemicznego, która prowadziła pomiary powietrza. Jakość powietrza jest dobra - brak zagrożenia dla mieszkańców" - podkreślono.
pożar
W rozmowie z PAP mł. kpt. Damian Dolniak z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w powiecie warszawskim zachodnim poinformował, że działania straży pożarnej mogą potrwać do godzin południowych, ze względu na – jak wskazał – wielkość pożaru i dużą ilość materiałów spalonych w środku.
Na chwilę obecną jest za wcześnie, aby mówić o możliwej przyczynie pożaru. - Skupiamy się teraz na pracach rozbiórkowych i przelewaniu pogorzeliska - zaznaczył. Na miejscu zdarzenia pracować ma około 250 strażaków.
pożar
pożar
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET