"Potężny zrzut ścieków do Wisły" w Krakowie. Mamy komentarz wodociągów
14 maja wędkarze, którzy przebywali nad Wisłą poniżej stopnia Dąbie, zauważyli wyciek ścieków prosto do rzeki. Z prośbą o wyjaśnienie zwróciliśmy się do Wodociągów Krakowskich. - Oszacowano, że do Wisły przedostało się ok. 250 - 300 m3 ścieków - przekazało portalowi RadioZET.pl biuro rzecznika i podało przyczynę tego zdarzenia.
- 7 zdjęć Zobacz galerię
Kolejne zatrucie Wisły? Wędkarze zauważyli ścieki
We wtorek 14 maja po południu wędkarze zauważyli niepokojący wyciek ścieków do Wisły z przelewów burzowych poniżej stopnia Dąbie w Krakowie. Zaalarmowali wolontariuszy, a ci wezwali służby. Sprawę zgłoszono Wodociągom Krakowskim. Zanieczyszczenie Wisły od razu wzbudziło wiele emocji w sieci, bo to już kolejny raz, gdy największa Polska rzeka jest wprost zatruwana nieczystościami.
"Jeszcze chemia z pożaru w Siemianowicach Śląskich nie zdążyła przepłynąć, a już doszło do kolejnego zatrucia Wisły" - napisał w mediach społecznościowych członek organizacji Strażnicy Rzek WWF. "Przypominam, że razem ze społecznikami i wędkarzami wielokrotnie zgłaszaliśmy potężne zrzuty ścieków tym przelewem burzowym, jednak nie zostały wykonane żadne czynności, aby temu zapobiec. Tym razem ścieki płynęły pomimo braku opadów deszczu" - dodał.
Wyciek ścieków w Krakowie. Wodociągi wyjaśniają przyczynę
- Podczas przeprowadzonej kontroli stwierdzono, że powodem wypływu ścieków jest uszkodzenie zamknięcia nieczynnego rurociągu kanalizacyjnego. Oszacowano, że do rzeki Wisły przedostało się ok. 250 - 300 m3 ścieków - przekazało portalowi RadioZET biuro rzecznika Wodociągów Miasta Krakowa. - Obecni na miejscu przedstawiciele Straży Pożarnej Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego Kraków pobrali próbkę wody, w której nie stwierdzono odstępstw od norm oraz obecności szkodliwych substancji chemicznych - dodało.
Służby eksploatacyjne Zakładu Sieci Kanałowej przeprowadziły też kontrolę komory przelewu burzowego P9, która wykazała zniszczenie ruchomych elementów jego krawędzi. "Miało to bezpośredni wpływ na zmniejszenie potencjału retencyjnego obu kolektorów (płaszowskiego i prawobrzeżnego), a w efekcie wywołało samoczynne uruchomienie przelewu burzowego P9 na prawobrzeżnym kolektorze Wisły". Według informacji rzecznika uszkodzenie prawdopodobnie nastąpiło podczas burzy 11 maja br.
Rzecznik wodociągów dodał też, że przeprowadzona została wewnętrzna analiza pracy systemu kanalizacyjnego w zlewni oczyszczalni Płaszów. "Wzięto pod uwagę dane pomiarowe oraz uwzględniono prace konserwacyjne prowadzone na terenie zakładu w dniu 14 maja, które wymagały okresowego zamknięcia dopływu ścieków. Działania prowadzone były zgodnie z instrukcją eksploatacyjną obiektu wskazującą maksymalny, bezpieczny poziom piętrzenia w kolektorze płaszowskim, którym ścieki dopływają do oczyszczalni".
Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku
Źródło: Radio ZET/Wodociągi Miasta Krakowa
- Krzysztof Radwan nie żyje. "Kochał muzeum lotnictwa, jak własne dziecko"
- Największe "cuda" Małopolski nominowane w słynnym plebiscycie. To prawdziwe perełki
- To centrum handlowe obniża ceny o połowę. Akcja rabatowa potrwa tylko 5 godzin