Potworny wypadek w łódzkim. Akcja ratunkowa trwała niemal godzinę
Do tragicznego zdarzenia doszło w Piorunowie pod Łaskiem w województwie łódzkim. Służby, które pojawiły się na miejscu, zastały wstrząsający widok. Mimo długiej akcji ratunkowej nie udało się uratować mężczyzny.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wydarzyło się w Piorunowie pod Łaskiem?
- Jakie służby brały udział w akcji ratunkowej?
- Jak długo trwała akcja ratunkowa w Piorunowie?
- Dlaczego policja odstąpiła od dalszych czynności?
Tragedia w Piorunowie pod Łaskiem
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 22 stycznia. Po godzinie 17 służby ratunkowe otrzymały dramatyczne zgłoszenie z miejscowości Piorunów w powiecie łaskim. Na miejsce skierowano wszystkie dostępne siły, w tym sześć zastępów straży pożarnej oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Jak relacjonują służby, korpus mężczyzny znajdował się w podajniku pieca na ekogroszek. Strażacy natychmiast przystąpili do akcji ratunkowej. - Strażacy niezwłocznie rozpoczęli wydobywanie 67-letniego mężczyzny z kosza podającego opał - przekazał portalowi TVP3 Łódź mł. bryg. Michał Kalista z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Łasku.
40 minut walki o życie. Reanimacja nie przyniosła efektu
Akcja ratunkowa trwała około 40 minut. Mimo prowadzonej resuscytacji oraz zaangażowania ratowników mężczyzny nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon na miejscu. Jak informuje TVP3 Łódź, policja odstąpiła od dalszych czynności, a zdarzenie zostało zakwalifikowane jako nieszczęśliwy wypadek. Na ten moment nie ma informacji o udziale osób trzecich.
Źródło: Radio ZET/TVP Łódź
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET