Powódź zrujnowała Wleń. Co ze wsparciem od rządu? "Pieniędzy nie otrzymaliśmy"
Samorządowcy z kotliny jeleniogórskiej i mieszkańcy twierdzą, że nie otrzymali wystarczającej pomocy po powodzi. Mimo że obiecywano szybkie i skuteczne rządowe wsparcie, do gminy Wleń wciąż ono nie dotarło. Jak podkreślił Artur Zych, burmistrz Wlenia, na razie pieniądze otrzymano głównie dzięki "uprzejmości i wielkim sercom samorządów z całej Polski".
Wleń zrujnowany po powodzi. Co ze wsparciem rządu?
Tegoroczna powódź była największą powodzią w historii miasta Wleń położonego nad Bobrem na Dolnym Śląsku. Zrujnowane zostały domy, szkoły i inne budynki, we wrześniu straty szacowano na kilkadziesiąt milionów złotych. Miesiąc temu zniszczoną miejscowość odwiedzili ministrowie polskiego rządu - Tomasz Siemoniak oraz Władysław Kosiniak-Kamysz. Wówczas obiecywano szybkie i skuteczne rządowe wsparcie dla powodzian z Kotliny Jeleniogórskiej. Samorządowcy twierdzą jednak, że - mimo upływu czasu - pomocy nadal nie widać. - Kotłownie, szkoły oraz wszystkie inne rzeczy pochodzą z pieniędzy, które otrzymaliśmy dzięki uprzejmości i wielkim sercom samorządów z całej Polski - powiedział Artur Zych, burmistrz Wlenia, cytowany przez TVP3 Wrocław.
Mieszkańcy martwią się nadchodzącą zimą
Mieszkańcy martwią się przede wszystkim nadchodzącą zimą. Zniszczone są przydomowe kotłownie, nieczynne są studnie i ujęcia wody, zawilgocone mieszkania trzeba wyremontować - a czasu coraz mniej. Poszkodowani otrzymali już pierwsze zasiłki, ale to tylko kropla w morzu potrzeb. Problemem są również tony śmieci popowodziowych. Zostały już one usunięte z ulic miasta, ale za ich wywóz magistrat nie ma z czego zapłacić. O pomoc zwrócono się do wojewody. - Złożyliśmy prośbę o sfinansowanie wywiezienia tych śmieci. To kwota około 300 tys. Zł. Do tej pory pieniędzy nie otrzymaliśmy - twierdzi burmistrz, cytowany przez TVP3 Wrocław.
Z kolei Robert Leszczyński, pełnomocnik wojewody ds. usuwania skutków powodzi, zapewnia, że pomoc nadejdzie. - Będziemy w kontakcie z burmistrzem Wlenia. Nie zostanie z tym tematem sam. Pozyskiwanie środków finansowych dla gminy jest, mamy na to dokumenty, aplikację, w której wpisujemy wszystkie dane kosztorysowe. To się wysyła, jest analizowane i te środki będą płynąć natychmiastowo - stwierdził. Tylko we Wleniu dziesięć rodzin pozostaje bez dachu nad głową. W takiej sytuacji władze liczą na kontenery mieszkalne - bo budynek socjalny nadaje się jedynie do wyburzenia.
Źródło: Radio ZET/TVP3 Wrocław
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET