Nowy rok szkolny w cieniu czwartej fali. MEiN szykuje "różne warianty na wzrost zakażeń"

Magdalena Kulej
2 min. czytania
04.08.2021 14:57
Obserwuj nas na Google

Powrót do szkół nie wydaje się być na razie zagrożony - powtarzają przedstawiciele Ministerstwa Edukacji i Nauki i resortu zdrowia. - Mamy przygotowane różne warianty na wzrost zachorowań - zapewnił w środę wiceszef MZ. Nauczyciele chcieliby te warianty już jednak poznać. - Zegar tyka, nowy rok szkolny za pasem, a my dalej niewiele wiemy - mówią zaniepokojeni.

szkoła
fot. Piotr Molecki/East News

Ministerstwo Edukacji i Nauki na piątkowej konferencji prasowej podkreślało, że „przygotowuje się do stacjonarnego powrotu dzieci do szkół” we wrześniu. Jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego 2021/22 resort zamierza – oprócz wytycznych – przekazać placówkom środki bezpieczeństwa. W świetle rosnącej z tygodnia na tydzień liczby zakażeń wariantem Delta (którego udział stanowi już ponad 80 proc. wszystkich zakażeń w Polsce) pada jednak pytanie, czy aby na pewno stacjonarny powrót do szkół z początkiem września nie wpłynie na sytuację epidemiczną. Szef MEiN Przemysław Czarnek przekonuje, że „nic na razie nie wskazuje na to, żeby było jakiekolwiek zagrożenie”, ale scenariusze awaryjne ma przygotowane.

Nauczyciele tacy przekonani jednak nie są i apelują o to, żeby szef MEiN te scenariusze wyciągnął z szuflady już teraz. – Wrócimy we wrześniu na 2, maks. 3 tygodnie, a potem znowu nagle, bez ostrzeżenia, pozamykają dzieci w domu, a szkoły niech sobie radzą – mówi nam Marta, nauczycielka języka angielskiego z jednej z warszawskich szkół podstawowych. – Dostaliśmy zalecenia od MEiN, ale tak naprawdę cała odpowiedzialność za organizację tego „bezpiecznego powrotu do szkoły” spoczywa na nas – nauczycielach i dyrektorach – dodaje.

Redakcja poleca

Powrót dzieci do szkół nawet przy gwałtownym wzroście zakażeń?

Nikt nie wątpi już, że czwarta fala jest realnym zagrożeniem. Pytanie: jak szybko i z jaką mocą uderzy. Choć gwałtowny wzrost zakażeń możliwy jest jeszcze w drugiej połowie sierpnia, również Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że powakacyjny powrót do szkół nie jest zagrożony. - Na tę chwilę wydaje się, że rok szkolny rozpocznie się w formie stacjonarnej i wszystkie dzieci wrócą do szkół. Bardzo byśmy chcieli, żeby tak to się odbyło, ponieważ to niezwykle ważne dla zdobywania wiedzy przez dzieci, ale także z psychologicznego punktu widzenia – mówił w środę w Senacie wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

- MEiN opracowało wspólnie z nami różne warianty na wzrost zachorowań, będą także dodatkowe środki zabezpieczające – podkreślał. Resort w ramach „bezpiecznego powrotu” do szkół ma kupić m.in. specjalne bramki do pomiaru temperatury.

Zdaniem rządzących nauczyciele są bezpieczni. - Mamy zaszczepionych ponad 70 proc. nauczycieli. Bezpieczeństwo kadry, która uczy, jest dość duże. Myślę, że pierwszego września dzieci powinny wrócić do szkół. A jak będzie dalej, zależy oczywiście od sytuacji – zaznaczył Kraska.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET