Pożar hali na Przeróbce w Gdańsku, czarna chmura nad miastem. "Słychać wybuchy"

2 min. czytania
05.02.2025 16:24
Obserwuj nas na Google

W Gdańsku wybuchł pożar w dawnych Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego przy ul. Siennickiej. W budynku jest ok. 1,5 tys. rowerów miejskich firmy MEVO, z których 1,3 tys. ma napęd elektryczny. Z miejsca zdarzenia relacjonuje reporter Radia ZET Maciej Bąk.

Pożar zabytkowej hali na terenie byłych Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego na Wyspie Portowej w Gdańsku
fot. PRZEMEK SWIDERSKI/REPORTER
  • Pożar w dawnych Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego w Gdańsku. W hali znajdowało się ok. 1,5 tys. rowerów miejskich firmy MEVO, z czego 1,3 tys. z nich ma napęd elektryczny
  • Z budynku ewakuowało się około 60 osób. Nie ma informacji o rannych
  • RCB ostrzega mieszkańców miasta, aby zamknęli okna i nie wychodzili na zewnątrz, bo dym może być toksyczny

Pożar hali ZNTK na Przeróbce w Gdańsku. W środku rowery elektryczne

Służby zostały zawiadomione o pożarze po godzinie 13:00. -  Pożar hali jest rozwinięty, wydostaje się przez dach budynku - mówił wtedy oficer gdańskiej straży pożarnej bryg. Jacek Jakóbczyk. W środku jest 1,5 tys. rowerów miejskich firmy MEVO. 1,3 tys. z nich ma wspomaganie elektryczne. Na hali znajduje się także ok. 1 tys. akumulatorów.

Nie przegap

 - Jest taka informacja, że w budynku mogą znajdować się rowery i baterie. Jest to trudność polegająca na tym, że dłużej ten pożar będzie trzeba gasić, jeśli to się potwierdzi - mówi  powiedział na konferencji prasowej kpt. Jakub Friedenberger z pomorskiej straży pożarnej.

Gdańsk. Pożar hali ZNTK. "Słychać wybuchy"

Strażacy cały czas walczą z ogniem, jest ich w dzielnicy Przeróbka już około 150. W hali Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego był m.in. warsztat samochodowy.

- Tutaj znajdowało się dużo różnych firm, dlatego też są różnego rodzaju materiały w środku, więc różnego rodzaju wybuchy i hałasy będą dochodzić z takiego miejsca zdarzenia - mówi na konferencji prasowej kpt. Jakub Friedenberger z pomorskiej straży pożarnej, dodając, że pożar jest trudny do ugaszenia.

Państwowa Straż Pożarna przekazała w mediach społecznościowych, że "w obiekcie mogą znajdować się gazy techniczne oraz akumulatory". "Dodatkowo doszło do częściowego zawalenia dachu" - czytamy we wpisie PSP w mediach społecznościowych.

Na miejscu jest reporter Radia ZET Maciej Bąk. "Ogniem objęta została pierwsza z kilku części dużej hali, w której znajduje się wiele firm. Strażacy dojeżdżają nieco wolniej przez zamknięcie Mostu Siennickiego" - relacjonuje Maciej Bąk.

Przed pożarem z hali ewakuowało się około 60 osób, nie ma informacji o poszkodowanych. Strażacy apelują do mieszkańców Wyspy Portowej, by nie otwierali okien i pozostali w domach. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET