`

Pożar kamienicy w Poznaniu, zginęło dwóch strażaków. Prokuratura stawia zarzuty

2 min. czytania
18.08.2026 20:21
Obserwuj nas na Google

Prokuratura postawiła zarzuty dwóm przedstawicielom firmy działającej w kamienicy przy ul. Kraszewskiego w Poznaniu, gdzie w sierpniu 2024 roku doszło do tragicznego pożaru i wybuchów. W czasie akcji ratowniczej zginęło dwóch strażaków. Śledczy wskazali na nieprawidłowości związane z prowadzoną tam działalnością.

Pożar kamienicy przy ulicy Kraszewskiego w Poznaniu
fot. Facebook/PSP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były przyczyny pożaru w kamienicy przy ul. Kraszewskiego w Poznaniu.
  • Dlaczego przedstawiciele spółki LUPO zostali oskarżeni o nieumyślne spowodowanie pożaru.
  • Co wykazały ekspertyzy naukowców i biegłych dotyczące przyczyn eksplozji i pożaru.
  • Które instytucje powinny być poinformowane o sposobie wykorzystania pomieszczeń.

Zarzuty po tragedii w Poznaniu

W nocy z 24 na 25 sierpnia 2024 roku w kamienicy przy ul. Kraszewskiego 12 w Poznaniu wybuchł pożar, któremu towarzyszyły eksplozje. W trakcie działań ratowniczo-gaśniczych zginęło dwóch strażaków, a 11 kolejnych zostało rannych. Poszkodowane zostały również trzy osoby cywilne. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak, zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że do tragedii doszło w związku z prowadzeniem w budynku działalności produkcyjno-magazynowej „z naruszeniem warunków do jej prowadzenia oraz wymagań z zakresu ochrony przeciwpożarowej”.

Według śledczych odpowiedzialność za te naruszenia ponoszą przedstawiciele spółki LUPO - Adam H. i Agnieszka W-H. „Prokurator przedstawił im zarzuty dotyczące nieumyślnego spowodowania pożaru, zawalenia się kamienicy oraz eksplozji materiałów łatwopalnych, skutkiem czego śmierć na miejscu poniosło dwóch strażaków” – przekazał prok. Wawrzyniak. Podejrzani nie przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień.

Redakcja poleca

Śledztwo i ustalenia biegłych

W toku postępowania przesłuchano 59 świadków, przeprowadzono oględziny z wykorzystaniem dronów i technologii mapowania 3D oraz zabezpieczono dokumentację firmy i nagrania monitoringu. W budynku znaleziono ponad sześć ton ogniw elektrycznych magazynowanych przez przedsiębiorstwo. Opinia Akademii Pożarniczej nie wykazała błędów ratowników. Jak zaznaczył prok. Wawrzyniak, „Opiniujący nie wnieśli również zastrzeżeń do organizacji i prowadzenia działań ratowniczych w kamienicy przy ulicy Krzeszewskiego 12 w Poznaniu”.

Kluczowe znaczenie miały także ekspertyzy naukowców i biegłych. Według opracowania Politechniki Poznańskiej „główną przyczyną eskalacji zdarzenia było nagromadzenie gazów palnych i/lub wybuchowych takich jak wodór, etylen, metan w warunkach niedoboru tlenu”. Z kolei biegły z zakresu pożarnictwa ustalił, że „przyczyną powstania pożaru było wystąpienie stanu awaryjnego ogniwa lub pakietu ogniw zgromadzonych w pomieszczeniach wykorzystywanych przez LUPO sp. z o.o.”.

Prokurator Marek Piegat podkreślił również, że przedsiębiorcy powinni byli poinformować odpowiednie instytucje o sposobie wykorzystania pomieszczeń. „Nie były to już zwykłe piwnice (...) to były pomieszczenia magazynowo-produkcyjne, w których zgromadzono znaczną ilość ogniw elektrycznych” - powiedział. Podejrzanym grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET