`

Pożar w Siemianowicach Śląskich. Sieć obiegły zdjęcia zanieczyszczonej rzeki Brynicy

2 min. czytania
11.05.2024 08:30
Obserwuj nas na Google

Jak przekazał burmistrz Czeladzi Zbigniew Szaleniec, rzeka Brynica została zanieczyszczona chemikaliami w wyniku pożaru składowiska odpadów w Siemianowicach Śląskich i jego gaszenia. Zapewnił, nie stanowi to zagrożenia dla podziemnych źródeł wody pitnej.

Rzeka Brynica
fot. Michal Dubiel/REPORTER, Twitter/Tomasz1187396

Pożar w Siemianowicach Śląskich. Rzeka Brynica została zanieczyszczona

Zdjęcia i filmiki z zanieczyszczoną Brynicą, która stała się brązowo-czerwona, obiegły media społecznościowe. Mieszkańcy skarżą się na odór chemikaliów. Zbigniew Szaleniec napisał na Facebooku, że władze Czeladzi są w stałym kontakcie z wojewódzkim sztabem kryzysowym i na bieżąco zgodnie z ich zaleceniami reaguje na zagrożenia.

Redakcja poleca

"Jednym z takich aktualnych zagrożeń, jest spływająca Brynicą zanieczyszczona chemikaliami woda z gaszonego pożaru. Uspokajam jednak, nie stwarza to zagrożenia dla znajdujących się 70 m pod ziemią naszych źródeł wody pitnej. Mimo wszystko będziemy stale monitorować jej jakość pod kątem ewentualnych zanieczyszczeń" - przekazał.

"Dodam też, że zasuwy wodne zablokowały dopływ wody z Brynicy, do naszego zbiornika na Grabku, więc nie grozi nam skażenie tego stawu. O ewentualnych nowych zagrożeniach będziemy informować na stronie miasta" - podsumował.

Rzeczniczka Wód Polskich - Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach Linda Hofman przyznała w rozmowie z "Gazetę Wyborczą", że zanieczyszczona woda w Brynicy to pokłosie pożaru, który wybuchł w Siemianowicach Śląskich. W wyniku akcji pożarniczej substancje gaśnicze oraz rozpuszczone chemikalia trafiły do kanału Michałkowickiego, a ten wpada do Brynicy na wysokości Bańgowa. Badanie pobranych próbek wody pozwoli zrozumieć, jakiego rodzaju jest to skażenie i w jakim stężeniu.

W piątek po godz. 9 straż pożarna dostała zgłoszenie o pożarze na składowisku odpadów przy ul. Wyzwolenia w Siemianowicach Śląskich. Okazało się, że na składowisku znajdują się beczki, prawdopodobnie z chemikaliami. Kłęby czarnego dymu widać było w innych śląskich miastach, a nawet z samolotów lecących nad regionem.

Źródło: Radio ZET/Facebook/"Gazeta Wyborcza"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET